Małe Conieco z Kubusiem Puchatkiem

03.02.2009


Wbrew wszelkim logicznym argumentom o niepraktyczności takiego przedsięwzięcia, uwielbiam gotować i przygotowywać różne potrawy razem z dziećmi.

Wybieramy zazwyczaj dania, wg prostych przepisów, które zawsze się udają, a nawet jeśli nie przypominają oryginału, to i tak są dobre:)

Zawsze jest nam bardzo wesoło w kuchni; lubimy też, kiedy towarzyszą nam wtedy jakieś ciekawe, znane z historii czy z literatury postaci.

Ostatnio był to Kubuś Puchatek.

Kubuś Puchatek i Conieco

Mała książeczka z przepisami zainspirowanymi postacią tego najsławniejszego w świecie misia, cieszy się w naszym domu dużą popularnością. No cóż, są to bardzo słodkie przepisy:)

Już sama lektura indeksu potraw, potrafi poprawić nastrój. Z każdej strony kuszą różnego rodzaju babeczki, słodkie chlebki i bułki, ciastka, grzanki, dżemy, słowem „angielski podwieczorek”.

Tym razem na nasze „Conieco” wybrałyśmy BUŁECZKI OWSIANO-RODZYNKOWE


Potrzebne są następujące składniki:

1 szklanka mąki pszennej

1 szklanka mąki razowej

łyżeczka sody oczyszczonej

pół łyżeczki startej gałki muszkatołowej

pół łyżeczki cynamonu

3 łyżki cukru

pół łyżeczki soli

szklanka płatków owsianych

18 dag masła

szklanka rodzynek

jajko (osobno białko i żółtko)

szklanka jogurtu

cukier do dekoracji (użyłyśmy cynamonowego)

 

Nagrzewamy piekarnik do temperatury 190oC.

Mieszamy mąkę z sodą, gałką, cynamonem, cukrem, solą, płatkami owsianymi. Dodajemy masło i wszystko wyrabiamy ręcznie, wsypujemy rodzynki. Do masy wlewamy wymieszane z jogurtem żółtko i dalej wyrabiamy ciasto. Formujemy nieduże bułeczki. Smarujemy je białkiem i posypujemy cukrem.

 

Bułeczki smarujemy białkiem

 

Pieczemy ok. 20 minut.

Nam wyszło 13 bułeczek, zdecydowanie w różnym rozmiarze:)

 

Bułeczki owsiano-rodzynkowe

 

Do bułeczek przygotowałyśmy jeszcze MIODOWE MASŁO.

Jego przyrządzenie polegało po prostu, na ucieraniu miękkiego masła z miodem. Nie odmierzałyśmy składników, choć w przepisie podane są 3 łyżki miodu na 12 dag masła.

 

Bułeczki trochę się kruszyły, ale zostały praktycznie zjedzone kiedy jeszcze były bardzo ciepłe. Myślę, że Kubuś Puchatek też nie czekałby aż wystygną!

 

„Kubuś Puchatek zaprasza na podwieczorek i małe conieco”  wg A.A.Milne, wyd. Prószyński i S-ka 1999

Jeden komentarz do “Małe Conieco z Kubusiem Puchatkiem”

  1. Ania:

    Mniam … pyszne bułeczki!

Skomentuj