Dzieci w ogrodzie Wszystkie kategorie

Bobrowe zwyczaje

14 marca 2009

 

Grey Owl „Sejdżio i jej bobry”. Pamiętam, że gdy jako dziecko czytałam tę książkę, marzyłam by pojechać kiedyś do Kanady i tak jak indiańskie dzieci zaprzyjaźnić się tam z bobrami.

Grey Owl z małym bobrem

The story of Grey Owl

 

Okazuje się, że bobry spotkać można też znacznie bliżej. Nawet bardzo blisko domu. Czasami wystarczy wyjść na spacer.

Tak jak moja siostra, która opisuje jak to razem z dziewczynkami spotkała ślady bytowania bobrów, bardzo blisko Poznania, w zakolach rzeczki Głuszynki.

 

„Ostatnie zimowe tygodnie zdawały się być nieprzyjazne spacerowiczom, gdy więc słońce nieśmiało zaczęło przebijać się zza chmur, wyruszyłyśmy czym prędzej poszukać oznak żyjącej przyrody. 

Po wejściu do lasu zobaczyłyśmy ślady pozostawione na resztkach śniegu przez podkute konie, biegające psy i ptaki poszukujące pożywienia. Dziewczynki poznały polankę z zasuszonymi źdźbłami i badylami, gdzie latem zbierały kwiatki na wianki i bukiety. Zafascynowane na wpół zamarzniętymi kałużami, przy każdej zatrzymywały się i patykiem przesuwały po całej powierzchni cienkie tafle lodu.

Później postanowiłyśmy zobaczyć, czy na pobliskiej rzeczce również znajduje się lód. Okazało się, że woda ani myślała schować się pod nim i płynęła sobie wartkim strumieniem. Zobaczyłyśmy też ciekawe pnie drzew leżące w poprzek koryta i mnóstwo świeżych wiórów na brzegu. Znać tu było niewątpliwie pracę bobrów – typowe ogryzienia przez potężne siekacze, którymi odłupują kawały twardego drewna.

ślady bytowania bobrów nad Głuszynką

W domu przeczytałyśmy więcej o tych największych w Europie gryzoniach. Zwierzęta te prawie wyginęły z powodu ich cennego futra i tzw. stroju bobrowego (gęsta wydzielina gruczołów zapachowych stosowana w lecznictwie). W drugiej połowie ubiegłego wieku przeprowadzono akcję zasiedlania bobrów, m. in. w Wielkopolsce, stąd też pewnie ich obecność w podpoznańskiej miejscowości.

Tu były bobry

Właściwym środowiskiem dla bobra są wolno płynące rzeki i jeziora o stromych brzegach porośniętych jego ulubionymi wierzbami, topolami i olchami. Słynne tamy stawia rzadko, nie zawsze też buduje żeremia. Robi to, gdy opada poziom wody lub zaczyna brakować drzew. Prowadzi raczej nocny tryb życia, więc bardzo trudno go zobaczyć.

Żerowanie bobrów polega na korowaniu cienkich gałązek olch i łóz. Latem do jadłospisu dodają liście, kłącza grzybieni, tataraku i kosaćców, a także owoce.

Drzewo i bobry

Ciekawostką jest fakt, że ze względu na charakterystyczny ogon przypominający rybę, dawniej wolno go było spożywać w czasie postu, natomiast brak było dyspensy na resztę ciała”.

 

Sejdżio i jej bobry należeli do indiańskiego plemienia Odżibwejów. Bóbr pomoże Ci nauczyć się kilku słów z ich języka: Gra

Podobne Wpisy

Komentarze

  • Odpowiedz Nawojka 15 marca 2009 o 19:07

    Przybyło bobrów w Wielkopolsce:-) Ciekawie wyglądają ich żeremia, ale czasami mogą stanowić poważną przeszkodę. Ostatnio zwalone drzewo uniewmożliwiło nam przejazd trasą turystyczną:-)

  • Odpowiedz trapper 15 marca 2009 o 20:25

    Trzeba pamiętać, że najczęściej to człowiek jest przybyszem (czyt. intruzem) w świecie zwierząt i roślin. Ekspansywne zasiedlanie przez ludzi coraz większych terenów powoduje, że obydwie strony stają sobie na drodze. Kiedyś człowiek potrafił czerpać korzyści ze współbytowania z bobrami, czego potwierdzenie znajdziemy w „Krzyżakach”. Także okresowe, wiosenne zalewanie łąk cieszyło rolników, bo ziemia stawała się żyźniejsza i nie była zagrożona tak bardzo postępującym obecnie bardzo szybko stepowieniem.

  • Odpowiedz