Archiwum kategorii 'Dzieci gotują'

Truskawkowe ciastka Cecylki Knedelek

13.06.2010

 

Nie mogłyśmy nie wypróbować w ten weekend, przepisów na truskawkowe pyszności z najnowszej książki Cecylki Knedelek. Jesteśmy przecież właśnie w środku truskawkowego sezonu i cieszymy się, że niekorzystna dla tych apetycznych owoców pogoda, nie do końca jednak przeszkodziła w zbiorach.

Dziś upiekłyśmy drożdżowe trójkąty z kulkami, z zamiarem zapakowania po jednym również do szkoły.

Cecylka Knedelek i poletko truskawek

Jak zrobić drożdżowe trójkąciki

Trójkąciki z truskawkami gotowe do pieczenia

Ciastka okazały się jednak zbyt dobre by mogły przetrwać porę podwieczorku. Następnym razem zrobimy podwójną porcję!

Truskawkowe ciastka z kulkami

/

Afrykańskie ciasto na cześć poznańskiego podróżnika

04.06.2010

 

Kiedy rozpoczynałam lekturę książki „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd”, zastanawiałam się kim naprawdę był ten szalony Poznaniak, który jako pierwszy w świecie, samotnie przemierzył Afrykę – z północy na południe i z powrotem. Tę niezwykłą historię z lat trzydziestych przypomniał Łukasz Wierzbicki, który przeczesując archiwa, zebrał listy i zdjęcia Kazimierza Nowaka z afrykańskiej, pięcioletniej wyprawy. Początkowo, ten skromny podróżnik, który na rowerze, pieszo, konno i łodzią przebył 40 tys. km, wydawał mi się po prostu bardzo nierozważny. Zostawił na przeszło pięć lat swoją żonę z małymi dziećmi i podążył drogą, która codziennie mogła doprowadzić go do śmierci. Z niebezpieczeństwami stykał się stale, ale spotkał też swoje marzenia i poczuł, że żyje w jedyny możliwy dla siebie sposób – co nie przydarza się przecież zbyt często. Fascynował go świat i lubił spotkania z ludźmi, ale uciekał od tych, których pochłonęła żądza zdobywania, wykorzystywania i otaczania się powierzchownym blichtrem. Wolał spotkać dzikie zwierzęta niż stykać się na co dzień z brutalną walką o przetrwanie jaka rozgrywa się w pozornie cywilizowanym świecie białych ludzi. Swoje marzenia starał się też połączyć z zapewnieniem bytu rodzinie. W podróż wyruszył kiedy w czasach kryzysu gospodarczego stracił pracę. Dokumentując wyprawę, publikując relacje starał się zarabiać.

1

Czytałam więc książkę zafascynowana Afryką, wymiarem wyprawy ale i niezwykle ciekawym człowiekiem. Ucieszyłam się kiedy znalazłam również dziecięcą wersję tej książki. „Afrykę Kazika” czytałam więc równocześnie dzieciom.

Kazimierz Nowak dla dzieci

Krótkie rozdziały, które opisują najciekawsze dla małych czytelników przygody, zachęcają do rozmów o Afryce, otwierania atlasu i albumów. Z „dorosłej” wersji książki doczytałam też dziewczynkom kilka innych informacji. Bardzo spodobała im się np. historia o nadawaniu imion w jednym z afrykańskich plemion:

 

„Szilluk zmienia swe imię dwa razy. Pierwsze imię pojawia się przypadkiem, zwyczaj bowiem nakazuje, by przyjaciółka matki wyszła na wieś rozpytać o nowiny, przede wszystkim zaś o imię obcego, który w ostatnim czasie do wioski zawitał. Imię to przekazuje matce i takie imię nadane zostaje niemowlęciu. Tak na przykład spotkałem imiona Padle, Efendi, Monsignore, Automobil, a nawet mojego imiennika Casimiro, który przyszedł na świat w dniu, kiedy ja pojawiłem się wśród Szylluków!

Drugie imię przybiera Szilluk już z własnej woli w dzień tańca wojennego, dokumentując nim osiągnięcie godności wojownika. Rzadko następuje druga zmiana imienia, mianowicie tylko w wypadku, jeśli król powołuje daną osobę na jakiś urząd.”

 

Spodobała nam się też opowieść o śniegu w Afryce, po który Kazik, wiedziony tęsknotą wspinał się na Ruwenzori w Górach Księżycowych.

W planach miałyśmy upieczenie ciasta, a afrykańska historia zainspirowała nas do wykonania czekoladowego wypieku, zadedykowanemu poznańskiemu podróżnikowi.

Przepis – podobny do klasycznego „Murzynka” – pochodzi z książki „Cecylka Knedelek i fabryka czekolady” i jest na tyle prosty, że moja pomoc ograniczyła się do nadzorowania procesu rozpuszczania czekolady.

Przepis na czekoladowe kostki

Z mieszaniem, ubijaniem i pieczeniem ciasta, dziewczynki poradziły sobie same.

Pieczenie ciasta

Na końcu wierzch czarnego jak Afryka ciasta, został pokryty białymi płatkami cukrowego śniegu.

Ciasto na cześć Kazimierza Nowaka

Kazimierz Nowak „Rowerem i pieszo przez czarny ląd” Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931–1936

Łukasz Wierzbicki „Afryka Kazika”, Warszawa 2008

/

Miód z mniszka

06.05.2010

 

Nie spodziewałam się tak zimnych dni w maju. Wieczorem znów dogrzewamy się ciepłem ognia w kominku. Przyjemnie jest siedzieć wtedy w ciepłym pokoju, patrzeć na deszcz za oknem i świeżą zieleń w ogrodzie. Na stoliku czeka stosik nowych książek, a w kubku paruje herbata. Od kilku dni herbata w naszym domu jest szczególnie dobra, dodajemy bowiem do niej – sporządzony w czasie ostatniego weekendu – miód z kwiatów mniszka lekarskiego.

Miód z mniszka lekarskiego

Nie ukrywam, że trochę kwiatów można było bez trudu znaleźć w naszym ogrodzie, na szczęście nie aż tyle by wystarczyło do sporządzenia miodowego syropu. Wsiedliśmy więc na rowery i na kwiatowe zbiory wybraliśmy się na pobliską łąkę.

Łąka

Nazbieraliśmy cały koszyczek żółtych kwiatów. To ilość wystarczająca na ok. 3 słoiki miodu.

wiklinowy koszyczek z mleczami

Cieszę się, że koszyczek, który sama uplotłam na warsztatach wikliniarskich znalazł praktyczne zastosowanie i nasze mniszki dowieźliśmy bez szwanku do domu:)

Mniszki lekarskie w drodze do kuchni

W kuchni, usunęliśmy resztki łodyżek, kwiaty mocno przepłukaliśmy i sparzyliśmy litrem wody. Całość zostawiliśmy pod przykryciem do następnego dnia. Później wystarczyło odcedzić wszystko przez gazę, kwiaty wyrzucić, a do wywaru dodać pokrojoną w kostkę pomarańczę, sok z cytryny, ok. 750 g cukru i gotować całość na wolnym ogniu przez ok. 2 godz. Syrop należy mieszać i czekać aż trochę zgęstnieje, a nadmiar wody odparuje.

Jak ugotować miód z mniszka

Później wystarczy przelać go do słoiczków i postawić w ciemnym miejscu choć wątpię czy ma szansę postać dłużej.

Miód z mleczy w naszej spiżarni

Jeden z naszych słoików już wytraca powoli swoją zawartość. Miód dodajemy do herbaty i smarujemy nim chleb…

Kanapka z mniszkiem lekarskim

Podobno świetnie pomaga wszystkim przeziębionym, kaszlącym i leczy drapanie w gardle, a na pewno poprawia nastrój w pochmurne i trochę zimne majowe dni:)

zagadka

Kandyzowane fiołki

25.04.2010

 

Pamiętacie naszą wiosenną sałatkę ze stokrotkami?

W tym roku do naszej kwiatowej diety wprowadziłyśmy też fiołki. Surowe kwiatki można również dodawać do sałatek, my jednak przyrządziłyśmy płatki kandyzowane.

W zeszłym roku zasadziłyśmy na skalniaku małą kępkę fiołków, które pięknie się rozrosły.

Fiołki na skalniaku

Mamy też w ogródku fiołki o białym kolorze, które jednak bardzo zaskoczyły nas tegoroczną barwą płatków. Rosną w towarzystwie niebieskiego barwinka, który „zaraził” je chyba niebieską barwą. Białe kwiaty mają niebieskie kropki!

Fiołki nakrapiane

Oszczędziłyśmy je jako lokalną ciekawostkę ogrodniczą;) a ich fioletowych braci zebrałyśmy do miseczki.

Po opłukaniu i przesuszeniu, maczałyśmy kwiatki w białku z dodatkiem łyżeczki wody i obsypywałyśmy przesianym cukrem pudrem.

Całość zbiorów, rozłożona na papierze do pieczenia, powędrowała na ponad godzinę do piekarnika (ok. 60–70 stopni).

Kandyzowanie fiołków

Po wyjęciu z pieca, większość fiołków niestety od razu została schrupana. Reszta ozdobiła nasz deser z galaretki.

Kandyzowane fiołki z galaretką

Kandyzowanymi fiołkami można ozdabiać lody – zwłaszcza śmietankowe – i oczywiście cokolwiek nam przyjdzie do głowy:)

 

Świeże kwiatki można dodać również do herbaty. Ich napar uspokaja podobno nerwy i leczy z bezsenności. Jeśli mamy katar dodajmy jeszcze kilka zielonych listków, w celu złagodzenia objawów przeziębienia.

/

Zupa jarzynowa Baucis (i Filemona)

07.03.2010

 

„Baucis nie była żadną boginią, tylko skromną staruszką żyjącą wraz ze swym mężem–staruszkiem o imieniu Filemon w chatce za miastem, na wzgórzu.”

 

– tak zaczyna się rozdział poświęcony gotowaniu zupy jarzynowej, w jednej z naszych ulubionych książek dla Dzieci Kulinarnych – „Całuski Pani Darling”. Uwielbiam gawędy pani Małgorzaty Musierowicz, więc znów oddaję jej głos:

 

„Któregoś późnego wieczoru do drzwi ich chatki zapukali dwaj nieznani wędrowcy. (…) Filemon i Baucis nie uchybili świętemu prawu gościnności i zaprosili nieznajomych do wnętrza. Jak się okazało, wędrowcy obeszli przedtem całe miasto, prosząc o nocleg, i wszędzie zamykano im drzwi pod nosem. Staruszkowie, nie zważając na późną porę, rozniecili ogień i usadowili przybyszów za stołem.”

 

Przybyszami okazali się być greccy bogowie – Zeus i Hermes, którzy ze smakiem spożyli zupę ugotowaną z warzyw z ogródka, a w trakcie jedzenia zamienili zastawę glinianą na złotą i pomnożyli potrawy. Rozpoznani przez staruszków, którzy chcieli zabić nawet na cześć gości swą jedyną gęś, bogowie odwdzięczyli się w specyficzny sposób. Niegościnne miasto zostało zatopione, mieszkańcy zamienieni w żaby, a w ogródku Baucis i Filemona pojawiła się wspaniała świątynia, w której staruszkowie pełnili służbę kapłańską do czasu swej wspólnej śmierci, kiedy to przemienili się w zrośnięte korzeniami drzewa.

 

Mityczna historia spotkała się z zainteresowaniem dziewczynek, choć młodsza wyraziła powątpiewanie czy postawienie świątyni w ogrodzie jest właściwą zapłatą za gościnność: „Mamo, chciałabyś takie coś?” – zapytała;)

Przedstawienia tej mitologicznej sceny podjęło się wielu malarzy. Obejrzałyśmy obrazy Elsheimera, Rubensa, Rembrandta i Ryckaerta

Filemon i Baucis w malarstwie

…a potem przystąpiłyśmy do ugotowania zupy jarzynowej. Pani Małgorzata Musierowicz zachęca by „wyobraźnia Dziecka ruszyła do akcji i Dziecko spróbowało odgadnąć, co też za jarzynki wchodziły w skład owego dania. Czy ziemniaki były znane w Grecji starożytnej? Oj, nie (przywędrowały dużo później z Ameryki). A włoszczyzna? Być może. A groch i fasola? Na pewno. Cebula? Także. Zioła? Ależ oczywiście. Pomidory? Nie. Soczewica? Tak…”

I tak możemy sprawdzać „starożytność” kolejnych warzyw, ale w zupie nie zaszkodzi przecież wykorzystać i innych. Skład naszej zupy był o tej porze roku oparty na mrożonkach, do których dodałyśmy ziemniaki, czosnek, ser i przyprawy.

co można dodać do zupy jarzynowej

Zawsze możemy też liczyć na świeżą pietruszkę z naszego ogródka ziołowego i kiełki. Pietruszka rośnie nawet zimą i z powodzeniem odkopujemy ją spod śniegu…

Marcowa pietruszka z naszego ogrodu

…a kiełki hodujemy w domu…

hodujemy kiełki

Same już nie wiemy czy przyjemniejsze było poczytanie o zupie, jej gotowanie…

Gotowanie zupy jarzynowej

…czy wspólne jedzenie…

Zupa jarzynowa Baucis i Filemona

A najfajniejsze w przepisie Baucis jest to, że można zupę ugotować całkowicie po swojemu, a nawet zawsze w inny sposób i z innym zestawem warzyw, co wraz z nadchodzącą wiosną, będziemy mieli szansę stosować. Niezmienne pozostanie już zapewne to, że teraz każdą ugotowaną przez siebie zupę jarzynową, dziewczynki będą nazywały zupą Baucis.

/

Pomarańczowe ciasteczka

13.02.2010

 

Sikorki zajadają się tłuszczową kulką, tak apetycznie, że i my zazwyczaj mamy wtedy ochotę na przyrządzenie sobie jakiegoś smakołyku. Ostatnio nasz wybór padł na Pomarańczowe ciasteczka wg przepisu naszej ulubionej Cecylki Knedelek, z ulicy Ciasteczkowej.

Przepis na pomarańczowe ciasteczka Cecylki Knedelek

Przepis jest bardzo prosty, a jego atrakcyjność podnosi fakt, że do przygotowania ciasta, należy użyć dużego noża.

Siekanie ciasta

Siekające masło kucharki, pozostawały oczywiście pod moim nadzorem:–) Pomagałam też trochę przy wałkowaniu, ale wykrawanie krążków szklanką, a zwłaszcza ozdabianie ich skórką pomarańczową, pozostawiłam już specjalistkom.

wycinanie ciasteczek

Pieczenie pomarańczowych ciasteczek

Jak radzi Cecylka, ciasteczka można przechowywać w puszcze. Nasze ciasteczka nie miały już jednak szansy na dłuższe przebywanie w naszym towarzystwie.

Ciasteczka Cecylki Knedelek

Podane w towarzystwie pysznej herbaty i ciepłego mleka, zniknęły w okamgnieniu.

Komplet do herbaty Greengate

Porcelanowy zestaw firmy GreenGate – Fiorello.pl

 

Kulki dla sikorek

07.02.2010

 

Tak jak i w zeszłym roku, przygotowujemy zimą karmniki i pożywienie dla ptaków.

kto tu był?

Sikorki oprócz rozwieszonej słoninki (nie solonej!), otrzymują również, ulubione przez nie kulki tłuszczowe, które przyrządzamy same.

kula tłuszczowa dla sikor

Czasami, oprócz oleistych nasion słonecznika czy konopi, można dodać też gotową mieszankę nasion dla ptaków. Te kolorowe kulki widoczne na zdjęciach, to witaminki z takiej właśnie mieszanki.

Wystarczy roztopić niesolony, zwykły smalec, dosypać do niego ziaren, orzeszków, suszonych owoców, płatków zbożowych i pozostawić do wystygnięcia.

jak zrobić kulę dla sikorek

dla sikorek

ziarna z witaminami

Później formujemy kulki, przechowujemy je w lodówce i dokładamy sikorkom, tak by karmnik nigdy nie pozostawał pusty.

Zapasy dla sikorek

Czasami, kulki tłuszczowe można kupić w nylonowych siatkach. Lepiej jednak zdjąć je przed podaniem ptakom. Nylon może zostać połknięty i uszkodzić przewód pokarmowy.

Lepiej umieścić kulę w specjalnym karmniku, odwróconej doniczce, kubeczku lub – jak na zamieszczonym filmiku – w połówce orzecha kokosowego.

 

Kiedy trwa mroźny karnawał…

22.01.2010

 

Nareszcie pogoda sprzyja zimowym szaleństwom i próbom wykonania lodowych rzeźb. Podziwiałyśmy je na poznańskim Starym Rynku, i już wtedy moja młodsza córka postanowiła wykonać własne. Udało jej się tylko zamrozić spore bryłki lodu w zamrażalniku, ale próby dalszej obróbki plastycznej niebezpiecznymi narzędziami tnącymi, zostały na szczęście przeze mnie udaremnione.

Lód został wykorzystany do sylwestrowego chłodzenia szampana, a nadmiar sił twórczych objawił się w ogrodowej rzeźbie dziobaka. Dziobak został teraz przysypany chyba metrową warstwą śniegu, ale planowana jest próba dotarcia do niego i odkopania:)

Okazało się też, że wykonanie własnej lodowej rzeźby, nie wymaga wcale pracy z dłutem, żelazkiem i scyzorykiem. Zainspirowane wpisem na blogu Półeczka z książkami, postanowiłyśmy z dziewczynkami, spróbować wykonać podobny świecznik.

Wyciągnęłyśmy z szafy nasze foremki do pieczenia, nalałyśmy do nich wody i dorzuciłyśmy igły świerkowe z naszej świątecznej choinki.

Stan wystawionych na taras form, był kontrolowany co godzinę. W końcu rzeźby były gotowe.

Lodowy Muminek, który zimą, kładąc się do snu musi mieć brzuszek wypełniony zielonymi igiełkami…

Lodowa rzeźba "Muminek"

…i trochę nietrwały świecznik

Świecznik z lodu

Nasze domowe foremki wykorzystujemy nie tylko do wypieku ciasteczek i rzeźb lodowych. Niektóre z nich, świetnie nadają się też do wykonania karnawałowych kanapek. Wystarczy wykroić odpowiednie kształty w chlebie, serze czy wędlinie i odpowiednio je udekorować. Nasz Włóczykij ma włosy z rzeżuchy, a jeż kolce ze szparagów i selera naciowego. W roli deseru, występuje Muminek posmarowany Nutellą:)

Kanapki "Muminki z jeżykiem"

Zimową porą, pieczemy muminkowe pierniczki

16.12.2009

 

Pierników w tak licznym gronie jeszcze nie piekłam.

Moje córki przygotowywały się do baletowego przedstawienia, a ja towarzyszyłam dzieciom, które przyszły do poznańskiej Księgiręki, by upiec muminkowe pierniczki.

Oprócz mnie, grupie prawie dwudziestu dzieci, pomagały jeszcze trzy prowadzące warsztaty panie. To one przygotowały też wcześniej, pachnące ciasto, wg fińskiego przepisu Mamy Muminka.

Dzieci z zapałem zabrały się za wałkowanie, posypywanie mąką i wykrawanie pierniczków.

Muminkowe pieczenie w Księdzeręce

Powstawało coraz więcej pachnących Muminków, Włóczykijów, Tatusiów Muminka i Małych Mi.

Pieczemy pierniczki w kształcie Muminków

Okazało się, że foremka w kształcie Muminka, z powodzeniem może posłużyć, również do wykrojenia pierniczkowej Panny Migotki czy Mamusi Muminka. Wystarczy je tylko, jak stwierdziły dzieci, później odpowiednio udekorować.

Muminkowe pieczenie

Wszystkie pierniki zostały ułożone na – opisanym imionami dzieci – papierze do pieczenia, po czym powędrowały do piekarnika.

Pierniki w oczekiwaniu na upieczenie

W tym czasie jedna z prowadzących warsztaty pań, czytała dzieciom fragmenty książki „Opowiadania z Doliny Muminków”.

Muminkowe czytanie

Później, kiedy powróciły tace z ciepłymi pierniczkami, trudno już było skupić się na lekturze i część muminkowych pyszności została skonsumowana.

upieczone pierniki

Zadaniem dzieci było jeszcze wykonanie świątecznych kartek z życzeniami…

Tworzenie kartek świątecznych

…które za pomocą wstążeczek, zostały przyczepione do prezentowych torebek. Torebki wypełniliśmy upieczonymi piernikami.

Prezentowe torebki z Muminkami

Na koniec, każde z dzieci otrzymało od Pikinini zestaw foremek z Muminkami

Muminkowe foremki dla dzieci

… i może razem ze swoimi bliskimi, pieką teraz  świąteczne piernikowe Muminki :-)

Zapraszamy na pieczenie pierniczków z Muminkami

04.12.2009

 

ZApraszamy na pieczenie pierniczków