<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Pikinini &#187; Dzieci w różnych krajach i kulturach</title>
	<atom:link href="http://blog.pikinini.pl/category/dzieci-w-roznych-krajach-i-kulturach/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.pikinini.pl</link>
	<description>More than toys</description>
	<lastBuildDate>Wed, 01 Sep 2010 20:22:20 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Jak muzyka pomaga dzieciom z Wenezueli</title>
		<link>http://blog.pikinini.pl/2010/jak-muzyka-pomaga-dzieciom-z-wenezueli/</link>
		<comments>http://blog.pikinini.pl/2010/jak-muzyka-pomaga-dzieciom-z-wenezueli/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Jun 2010 16:12:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dzieci w różnych krajach i kulturach]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Wenezuela]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.pikinini.pl/?p=3955</guid>
		<description><![CDATA[ 
20 czerwca zagrała w Warszawie wenezuelska Młodzieżowa Orkiestra im. Simóna Bolivara, pod dyrekcją Gustavo Dudamela.
Bardzo żałuję, że nie udało nam się być na tym koncercie.
 
Program wsparcia społecznego poprzez muzyczną edukację najbiedniejszych dzieci z wenezuelskich slumsów – „El Sistema”, został wymyślony i sukcesywnie wprowadzany w życie przez José Antonio Abreu, od lat siedemdziesiątych.
Jest obecnie wspierany przez [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p>20 czerwca zagrała w Warszawie <strong>wenezuelska Młodzieżowa Orkiestra im. Simóna Bolivara</strong>, pod dyrekcją Gustavo <strong>Dudamela</strong>.</p>
<p>Bardzo żałuję, że nie udało nam się być na tym koncercie.</p>
<p> </p>
<p>Program wsparcia społecznego poprzez muzyczną edukację najbiedniejszych dzieci z wenezuelskich slumsów – <strong>„El Sistema”,</strong> został wymyślony i sukcesywnie wprowadzany w życie przez<strong> José Antonio Abreu</strong>, od lat siedemdziesiątych.</p>
<p>Jest obecnie wspierany przez państwo i bierze w nim udział 15 tysięcy nauczycieli muzyki. Ok. 250 tys. dzieci z orkiestr przedszkolnych, szkolnych i młodzieżowych uczy się gry i tego jak sztuka może zmienić spojrzenie na świat.</p>
<p>W założeniach twórcy tego ogólnonarodowego programu, muzyka ma ocalić dzieci przed przestępczością, biedą i narkotykami.</p>
<p>Celem „El Sistema” jest też promowanie wśród młodych ludzi takich wartości jak praca w zespole, szacunek dla innych, odpowiedzialność.</p>
<p>Jestem pod wrażeniem tego pomysłu, który udaje się realizować na tak szeroką skalę, od wielu już lat. W powodzi ogromu negatywnych informacji o świecie, warto jak najwięcej pisać i pamiętać o takich pozytywnych działaniach.</p>
<p>Do Orkiestry im. Simóna Bolivara, trafiają najzdolniejsi i podróżując po największych salach koncertowych świata zachwycają nie tylko swoją żywiołową grą, ale propagują niezwykłą idę „El Sistema” udowadniając, że działania na rzecz poprawy losu najbiedniejszych, mają sens.</p>
<p> </p>
<p style="text-align: center;"><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object width="425" height="355"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/276oR_tEmbs&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><embed wmode="transparent" src="http://www.youtube.com/v/276oR_tEmbs&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="355" ></embed><param name="wmode" value="transparent" /></object></span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #ffffff;">/</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.pikinini.pl/2010/jak-muzyka-pomaga-dzieciom-z-wenezueli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Afrykańskie ciasto na cześć poznańskiego podróżnika</title>
		<link>http://blog.pikinini.pl/2010/afrykanskie-ciasto-na-czesc-poznanskiego-podroznika/</link>
		<comments>http://blog.pikinini.pl/2010/afrykanskie-ciasto-na-czesc-poznanskiego-podroznika/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Jun 2010 22:02:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dzieci gotują]]></category>
		<category><![CDATA[Dzieci w różnych krajach i kulturach]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci na świecie]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[przepisy kulinarne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.pikinini.pl/?p=3898</guid>
		<description><![CDATA[ 
Kiedy rozpoczynałam lekturę książki „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd”, zastanawiałam się kim naprawdę był ten szalony Poznaniak, który jako pierwszy w świecie, samotnie przemierzył Afrykę – z północy na południe i z powrotem. Tę niezwykłą historię z lat trzydziestych przypomniał Łukasz Wierzbicki, który przeczesując archiwa, zebrał listy i zdjęcia Kazimierza Nowaka z afrykańskiej, pięcioletniej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p>Kiedy rozpoczynałam lekturę książki <strong>„Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd”,</strong> zastanawiałam się kim naprawdę był ten szalony Poznaniak, który jako pierwszy w świecie, samotnie przemierzył Afrykę – z północy na południe i z powrotem. Tę niezwykłą historię z lat trzydziestych przypomniał <strong>Łukasz Wierzbicki,</strong> który przeczesując archiwa, zebrał <strong>listy i zdjęcia Kazimierza Nowaka z afrykańskiej, pięcioletniej wyprawy</strong>. Początkowo, ten skromny podróżnik, który na rowerze, pieszo, konno i łodzią przebył 40 tys. km, wydawał mi się po prostu bardzo nierozważny. Zostawił na przeszło pięć lat swoją żonę z małymi dziećmi i podążył drogą, która codziennie mogła doprowadzić go do śmierci. Z niebezpieczeństwami stykał się stale, ale spotkał też swoje marzenia i poczuł, że żyje w jedyny możliwy dla siebie sposób – co nie przydarza się przecież zbyt często. Fascynował go świat i lubił spotkania z ludźmi, ale uciekał od tych, których pochłonęła żądza zdobywania, wykorzystywania i otaczania się powierzchownym blichtrem. Wolał spotkać dzikie zwierzęta niż stykać się na co dzień z brutalną walką o przetrwanie jaka rozgrywa się w pozornie cywilizowanym świecie białych ludzi. Swoje marzenia starał się też połączyć z zapewnieniem bytu rodzinie. W podróż wyruszył kiedy w czasach kryzysu gospodarczego stracił pracę. Dokumentując wyprawę, publikując relacje starał się zarabiać.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/06/1.gif" rel="lightbox[3898]"><img class="size-full wp-image-3900 aligncenter" title="1" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/06/1.gif" alt="1" width="459" height="510" /></a></p>
<p>Czytałam więc książkę zafascynowana Afryką, wymiarem wyprawy ale i niezwykle ciekawym człowiekiem. Ucieszyłam się kiedy znalazłam również dziecięcą wersję tej książki. <strong>„Afrykę Kazika”</strong> czytałam więc równocześnie dzieciom.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/06/2.jpg" rel="lightbox[3898]"><img class="size-full wp-image-3901 aligncenter" title="Kazimierz Nowak dla dzieci" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/06/2.jpg" alt="Kazimierz Nowak dla dzieci" width="356" height="511" /></a></p>
<p>Krótkie rozdziały, które opisują najciekawsze dla małych czytelników przygody, zachęcają do rozmów o Afryce, otwierania atlasu i albumów. Z „dorosłej” wersji książki doczytałam też dziewczynkom kilka innych informacji. Bardzo spodobała im się np. historia o nadawaniu imion w jednym z afrykańskich plemion:</p>
<p> </p>
<p><em>„Szilluk zmienia swe imię dwa razy. Pierwsze imię pojawia się przypadkiem, zwyczaj bowiem nakazuje, by przyjaciółka matki wyszła na wieś rozpytać o nowiny, przede wszystkim zaś o imię obcego, który w ostatnim czasie do wioski zawitał. Imię to przekazuje matce i takie imię nadane zostaje niemowlęciu. Tak na przykład spotkałem imiona Padle, Efendi, Monsignore, Automobil, a nawet mojego imiennika Casimiro, który przyszedł na świat w dniu, kiedy ja pojawiłem się wśród Szylluków!</em></p>
<p><em>Drugie imię przybiera Szilluk już z własnej woli w dzień tańca wojennego, dokumentując nim osiągnięcie godności wojownika. Rzadko następuje druga zmiana imienia, mianowicie tylko w wypadku, jeśli król powołuje daną osobę na jakiś urząd.”</em></p>
<p><em> </em></p>
<p>Spodobała nam się też opowieść o śniegu w Afryce, po który Kazik, wiedziony tęsknotą wspinał się na Ruwenzori w Górach Księżycowych.</p>
<p>W planach miałyśmy upieczenie ciasta, a afrykańska historia zainspirowała nas do wykonania czekoladowego wypieku, zadedykowanemu poznańskiemu podróżnikowi.</p>
<p>Przepis – podobny do klasycznego „Murzynka” – pochodzi z książki <a href="http://www.pikinini.pl/dziecko_gotuje/ksiazka_cecylka_knedelek_i_fabryka_czekolady" target="_blank"><strong><span style="color: #0000ff;">„Cecylka Knedelek i fabryka czekolady”</span></strong></a> i jest na tyle prosty, że moja pomoc ograniczyła się do nadzorowania procesu rozpuszczania czekolady.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/06/3.jpg" rel="lightbox[3898]"><img class="size-full wp-image-3902 aligncenter" title="Przepis na czekoladowe kostki" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/06/3.jpg" alt="Przepis na czekoladowe kostki" width="450" height="493" /></a></p>
<p>Z mieszaniem, ubijaniem i pieczeniem ciasta, dziewczynki poradziły sobie same.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/06/4.JPG" rel="lightbox[3898]"><img class="size-full wp-image-3903 aligncenter" title="Pieczenie ciasta" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/06/4.JPG" alt="Pieczenie ciasta" width="512" height="384" /></a></p>
<p>Na końcu wierzch czarnego jak Afryka ciasta, został pokryty białymi płatkami cukrowego śniegu.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/06/5.JPG" rel="lightbox[3898]"><img class="size-full wp-image-3904 aligncenter" title="Ciasto na cześć Kazimierza Nowaka" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/06/5.JPG" alt="Ciasto na cześć Kazimierza Nowaka" width="512" height="384" /></a></p>
<p><em>Kazimierz Nowak „Rowerem i pieszo przez czarny ląd” Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931–1936</em></p>
<p><em>Łukasz Wierzbicki „Afryka Kazika”, Warszawa 2008</em></p>
<p><em><span style="color: #ffffff;">/</span></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.pikinini.pl/2010/afrykanskie-ciasto-na-czesc-poznanskiego-podroznika/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Glad Pask!</title>
		<link>http://blog.pikinini.pl/2010/glad-pask/</link>
		<comments>http://blog.pikinini.pl/2010/glad-pask/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Apr 2010 19:28:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dzieci w różnych krajach i kulturach]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA["Dzieci z Bullerbyn"]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[Szwecja]]></category>
		<category><![CDATA[wiosna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.pikinini.pl/?p=3717</guid>
		<description><![CDATA[ 
„Opowiem teraz o ostatniej Wielkanocy w Bullerbyn. (…)
W Wielki Czwartek przebraliśmy się wszyscy jak zwykle w ten dzień za Baby Jagi. Chłopcy też. Włożyłam kraciastą chustkę Agdy, pasiasty fartuch i długą czarną spódnicę. Wzięłam też z pieca chlebowego długi pogrzebacz, by mieć na czym jechać. Lasse jechał na wielkiej miotle podwórzowej. Pojechałam konno do Zagrody [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p><em>„Opowiem teraz o ostatniej Wielkanocy w Bullerbyn. (…)</em></p>
<p><em>W Wielki Czwartek przebraliśmy się wszyscy jak zwykle w ten dzień za Baby Jagi. Chłopcy też. Włożyłam kraciastą chustkę Agdy, pasiasty fartuch i długą czarną spódnicę. Wzięłam też z pieca chlebowego długi pogrzebacz, by mieć na czym jechać. Lasse jechał na wielkiej miotle podwórzowej. Pojechałam konno do Zagrody Północnej i zawiozłam listy z życzeniami świątecznymi do Britty i Anny.</em></p>
<p><em>– Wesołych Świąt życzy stara czarownica. Teraz jadę na Łysą Górę – napisałam w liście.”</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/04/4.jpg" rel="lightbox[3717]"><img class="size-full wp-image-3719 aligncenter" title="Lisa z Bullerbyn" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/04/4.jpg" alt="Lisa z Bullerbyn" width="513" height="382" /></a></p>
<p>Dziś w całej Szwecji zaroiło się od mniejszych i większych czarownic, a na ulicach zrobiło się od razu bardziej kolorowo.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/04/2.jpg" rel="lightbox[3717]"><img class="size-full wp-image-3720 aligncenter" title="szwedzkie czarownice" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/04/2.jpg" alt="szwedzkie czarownice" width="480" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/04/3.jpg" rel="lightbox[3717]"><img class="size-full wp-image-3721 aligncenter" title="Szwecja - Wielki Czwartek" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/04/3.jpg" alt="Szwecja - Wielki Czwartek" width="500" height="376" /></a></p>
<p>Szwedzkie wazony pełne są dziś brzozowych gałązek. Ich pierwsze zielone listki mają zachęcić wiosnę do szybszego przybycia, są też symbolem odradzającego się życia. Niegdyś, w Wielki Piątek pełniły też rolę rózg, którymi bito domowników na pamiątkę biczowania Chrystusa. Podobne rózgi były zresztą w użyciu również w polskich domach. Moje córki za każdym razem, z przejęciem słuchają opowieści dziadka o tym jak w wielkopiątkowy poranek, jego mama wpadała do sypialni z rózgą i słowami „za boże rany!” na ustach.</p>
<p>W Szwecji kwitnące brzozowe gałązki ozdabiane są głównie kolorowymi piórkami, w Polsce – pisankami i wstążeczkami.</p>
<p>W naszym brzozowym bukiecie rozgościło się gniazdko z kurczaczkami i wielkanocne ozdoby zrobione przez dziewczynki.</p>
<p> </p>
<p style="text-align: center;"><strong><span style="color: #99cc00;">Życzymy Wesołych Świąt Wielkanocnych! Glad Pask!</span></strong></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/04/1.jpg" rel="lightbox[3717]"><img class="size-full wp-image-3722 aligncenter" title="Wesołych Świąt Wielkiej Nocy!" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/04/1.jpg" alt="Wesołych Świąt Wielkiej Nocy!" width="519" height="390" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.pikinini.pl/2010/glad-pask/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzieciństwo w starożytnej Grecji</title>
		<link>http://blog.pikinini.pl/2010/dziecinstwo-w-starozytnej-grecji/</link>
		<comments>http://blog.pikinini.pl/2010/dziecinstwo-w-starozytnej-grecji/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Mar 2010 17:57:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dzieci w różnych krajach i kulturach]]></category>
		<category><![CDATA[Historia dzieciństwa]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci na świecie]]></category>
		<category><![CDATA[Grecja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.pikinini.pl/?p=3671</guid>
		<description><![CDATA[ 
Historia o Filemonie i Baucis przeniosła nas na jakiś czas do starożytnej Grecji. Dziewczynki całkiem sporo już o niej wiedzą, zwłaszcza starsza – po tegorocznych lekcjach historii w szkole i ostatniej lekturze „Przygód Odyseusza”.
Młodszą interesowało najbardziej codzienne życie greckich dzieci i jej starsza siostra opowiedziała jej o spartańskich niemowlętach zrzucanych ze skały.
To chyba najbardziej znany [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"> </p>
<p>Historia o Filemonie i Baucis przeniosła nas na jakiś czas do starożytnej Grecji. Dziewczynki całkiem sporo już o niej wiedzą, zwłaszcza starsza – po tegorocznych lekcjach historii w szkole i ostatniej lekturze „Przygód Odyseusza”.</p>
<p>Młodszą interesowało najbardziej codzienne życie greckich dzieci i jej starsza siostra opowiedziała jej o spartańskich niemowlętach zrzucanych ze skały.</p>
<p>To chyba najbardziej znany wątek związany z życiem w <strong>Sparcie</strong> – jednym z głównych polis greckich.</p>
<p>Podstawowym źródłem wiedzy o wychowaniu w Sparcie jest „Żywot Likurga” Plutarcha. Pochodzi on z I/II w. n.e., a źródła pierwotne z których korzystał Plutarch, w większości nie zachowały się. Właśnie Plutarch pisał, że o życiu dziecka w Sparcie decydowali najstarsi mężczyźni, a słabe i chore dzieci nie były raczej strącane w przepaść lecz porzucane w górach. Rodzina nie mogła w żaden sposób ich uratować.</p>
<p> </p>
<p>W trochę lepszej sytuacji były <strong>niemowlęta z innych greckich państw</strong>–<strong>miast</strong>. Po narodzinach były przez matkę prezentowane ojcu. Jeśli ten wątpił w swoje ojcostwo lub jeśli dziecko było upośledzone, jak również było kolejną w rodzinie dziewczynką, także je porzucano. Często jednak w specjalnym miejscu, gdzie mogło zostać zabrane przez innych obywateli i wychowane na niewolnika. Stosowną ilustrację znalazłyśmy w bardzo ciekawej książce dla dzieci <strong>„Świat starożytny”.</strong></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/03/11.jpg" rel="lightbox[3671]"><img class="size-full wp-image-3673 aligncenter" title="Porzucanie dzieci w starożytnej Grecji" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/03/11.jpg" alt="Porzucanie dzieci w starożytnej Grecji" width="458" height="286" /></a></p>
<p>Tam również poczytałyśmy o greckim dzieciństwie:</p>
<p><em>„Siódmego dnia po narodzinach dziecka, drzwi frontowe domu dekorowano girlandami z gałęzi oliwki, kiedy przyszedł na świat chłopiec lub z wełny, gdy urodziła się dziewczynka. Rodzina składała ofiarę bogom i wydawano ucztę dla krewnych.”</em></p>
<p>Podczas tej uroczystości obnoszono dziecko wokół ogniska i nadawano mu imię.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/03/21.jpg" rel="lightbox[3671]"><img class="size-full wp-image-3674 aligncenter" title="Dzieciństwo w starożytnej Grecji" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/03/21.jpg" alt="Dzieciństwo w starożytnej Grecji" width="263" height="512" /></a></p>
<p>Jako piastunki do dzieci, zatrudniano często w Atenach Spartanki, które słynęły z dobrego zdrowia i umiejętnych, chociaż surowych metod wychowawczych, wg których same zostały przecież wychowane.</p>
<p>Odpowiedzialność za <strong>losy spartańskiego dziecka</strong> po ukończeniu szóstego roku życia przejmowało państwo, a celem wychowania było ukształtowanie nieustraszonego żołnierza. Mężczyźni większość czasu spędzali od dziecka we własnym gronie, a styl ich życia powodował zanik wszelkich indywidualnych cech i uzdolnień. Najważniejszymi przedmiotami edukacji były ćwiczenia atletyczne, taniec i posługiwanie się bronią, a muzyki i poezji uczono w tylko w niewielkim stopniu.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/03/31.jpg" rel="lightbox[3671]"><img class="size-full wp-image-3675 aligncenter" title="Wychowanie w starożytnej Sparcie" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/03/31.jpg" alt="Wychowanie w starożytnej Sparcie" width="363" height="512" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>źródło: miesięcznik &#8220;Kumpel&#8221; 4/2008</em></p>
<p> </p>
<p>Dzieci hartowano poprzez chodzenie boso i prawie nago, rzadką kąpiel, spanie na własnoręcznie zebranej trzcinie. Wyżywienie było niewystarczające, zachęcano więc chłopców do kradzieży żywności w okolicznych gospodarstwach podległych chłopów. Raz w roku odbywały się zawody, w czasie których chłopcy byli bici. Sprawdzano, który wytrzyma najdłużej bez krzyku.</p>
<p>O wartości życia dziewczynki stanowiła jej przydatność do rodzenia silnych i zdrowych dzieci.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/03/4.jpg" rel="lightbox[3671]"><img class="size-full wp-image-3677 aligncenter" title="Dziewczynki w starożytnej Sparcie" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/03/4.jpg" alt="Dziewczynki w starożytnej Sparcie" width="392" height="513" /></a></p>
<p>W <strong>edukacji ateńskiej</strong> również przykładano wielką wagę do tężyzny fizycznej, która powinna jednak łączyć się w dużym stopniu z umiejętnością gry na instrumentach, recytowania poezji i sztuką przemawiania. Do szkoły uczęszczali oczywiście tylko chłopcy, a dziewczynki uczone były w domu przez matki.</p>
<p>Szkoda, że niemożliwe jest już bliższe poznanie tego odległego świata.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/03/5.jpg" rel="lightbox[3671]"><img class="size-full wp-image-3678 aligncenter" title="Zabawy w starożytnej Grecji" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/03/5.jpg" alt="Zabawy w starożytnej Grecji" width="513" height="290" /></a></p>
<p><em> </em></p>
<p><em>S. Peach, A. Miliard „Grecy” w: „Szkolny przewodnik – starożytny świat”, Wydawnictwo RTW, Warszawa 1998</em></p>
<p><em><span style="color: #ffffff;">/</span></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.pikinini.pl/2010/dziecinstwo-w-starozytnej-grecji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak zbudować igloo</title>
		<link>http://blog.pikinini.pl/2010/jak-zbudowac-igloo/</link>
		<comments>http://blog.pikinini.pl/2010/jak-zbudowac-igloo/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 22:07:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dzieci w ogrodzie]]></category>
		<category><![CDATA[Dzieci w różnych krajach i kulturach]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci na świecie]]></category>
		<category><![CDATA[igloo]]></category>
		<category><![CDATA[ogród]]></category>
		<category><![CDATA[zabawa]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.pikinini.pl/?p=3578</guid>
		<description><![CDATA[ 
Ilość śniegu, który przysypał w tym roku nasz ogród, wystarczyłaby pewnie na zbudowanie solidnej osady igloo dla gromadki Innuitów. Nie znamy niestety jednak żadnego, który pokazałby nam jak się takie igloo buduje. Odważyliśmy się więc tylko na wykopanie śniegowego tunelu na tarasie, którym można przedostać się z domu do ogrodu.

Z naszej budowli byliśmy bardzo dumni, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p>Ilość śniegu, który przysypał w tym roku nasz ogród, wystarczyłaby pewnie na zbudowanie solidnej osady igloo dla gromadki Innuitów. Nie znamy niestety jednak żadnego, który pokazałby nam jak się takie igloo buduje. Odważyliśmy się więc tylko na wykopanie śniegowego tunelu na tarasie, którym można przedostać się z domu do ogrodu.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/02/11.JPG" rel="lightbox[3578]"><img class="size-full wp-image-3580 aligncenter" title="Śniegowy tunel w naszym ogrodzie" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/02/11.JPG" alt="Śniegowy tunel w naszym ogrodzie" width="512" height="384" /></a></p>
<p>Z naszej budowli byliśmy bardzo dumni, ale tylko do czasu, kiedy zobaczyliśmy zdjęcia z lodowo–śniegowych hoteli, których sporo powstaje w Finlandii, Szwecji czy Kanadzie. Ciekawe czy Innuitom spodobałby się nocleg w takim pokoiku?</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/02/2.jpg" rel="lightbox[3578]"><img class="size-full wp-image-3581 aligncenter" title="Lodowy hotel" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/02/2.jpg" alt="Lodowy hotel" width="500" height="333" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.icehotel.com/" target="_blank"><em>Icehotel, Sweden</em></a></p>
<p style="text-align: center;"> </p>
<p>Moich wątpliwości co do szansy na zbudowanie przez nas igloo, nie podzielała jednak zupełnie moja młodsza córka. Kiedy w zeszłym tygodniu odbierałam ją ze szkoły, pokazała mi z dumą zaczątki białej budowli na szkolnym placu zabaw. Byłam naprawdę zdumiona, bo zerówkowicze ułożyli całkiem już spory, okrągły cokół z kawałków zbitego śniegu. Córka oczekiwała teraz mojej rady, co do dalszych kroków budowy i co najważniejsze, sposobu ułożenia dachu. Rozmawiałyśmy o tym w drodze do domu mojej przyjaciółki, której siedmioletnia córeczka, wraz ze swoim dziadkiem, zbudowała w ogródku wspaniałe igloo. Zupełnie się go tam nie spodziewałyśmy!</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/02/32.JPG" rel="lightbox[3578]"><img class="size-full wp-image-3582 aligncenter" title="Igloo w ogródku" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/02/32.JPG" alt="Igloo w ogródku" width="512" height="384" /></a></p>
<p>Może w przyszłym roku również odważymy się spróbować? Na razie gromadzimy wiedzę teoretyczną i szukamy dalszych inspiracji:)</p>
<p>Pomocnym może okazać się, choćby taki filmik.</p>
<p style="text-align: center;"><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object width="425" height="355"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/R-x5QOSqP3E&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><embed wmode="transparent" src="http://www.youtube.com/v/R-x5QOSqP3E&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="355" ></embed><param name="wmode" value="transparent" /></object></span></p>
<p style="text-align: center;"> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.pikinini.pl/2010/jak-zbudowac-igloo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dziewczynki i chłopcy z Afganistanu</title>
		<link>http://blog.pikinini.pl/2010/dziewczynki-i-chlopcy-z-afganistanu/</link>
		<comments>http://blog.pikinini.pl/2010/dziewczynki-i-chlopcy-z-afganistanu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Jan 2010 21:25:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dzieci w różnych krajach i kulturach]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[Afganistan]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci na świecie]]></category>
		<category><![CDATA[filmy]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.pikinini.pl/?p=3442</guid>
		<description><![CDATA[ 
Akcja w dwóch powieściach Hosseiniego, które przeczytałam w czasie ostatnich kilku dni, dzieje się na przestrzeni wielu lat tragicznej historii Afganistanu.

Życie głównych bohaterów nie koncentruje się na współczesnych im przeżyciach. Powraca do arkadyjskich, ale też traumatycznych wspomnień własnej i rodzinnej przeszłości oraz przechodzi w tęskne marzenia o lepszej przyszłości.
Mariam, Lajla, Amir, Hassan są dziećmi o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p>Akcja w dwóch powieściach Hosseiniego, które przeczytałam w czasie ostatnich kilku dni, dzieje się na przestrzeni wielu lat tragicznej historii Afganistanu.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/01/1.jpg" rel="lightbox[3442]"><img class="size-full wp-image-3444 aligncenter" title="Tysiąc wspaniałych słońc i Chłopiec z latawcem" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/01/1.jpg" alt="Tysiąc wspaniałych słońc i Chłopiec z latawcem" width="518" height="367" /></a></p>
<p>Życie głównych bohaterów nie koncentruje się na współczesnych im przeżyciach. Powraca do arkadyjskich, ale też traumatycznych wspomnień własnej i rodzinnej przeszłości oraz przechodzi w tęskne marzenia o lepszej przyszłości.</p>
<p><strong>Mariam, Lajla, Amir, Hassan</strong> są dziećmi o różnej historii. Ich dzieciństwo tkwi w nich przez całe życie. Pamięć szczęścia bądź cierpienia, którego wtedy zaznali naznacza ich czyny w dorosłym życiu. Na własne dzieci przenoszą i siłę i balast. Dzięki nim podejmują się też walczyć z własnymi słabościami, samotnością, zniewoleniem, ograniczeniami kultury.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/01/2.jpg" rel="lightbox[3442]"><img class="size-full wp-image-3445 aligncenter" title="kadr z filmu &quot;Chłopiec z latawcem&quot;" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2010/01/2.jpg" alt="kadr z filmu &quot;Chłopiec z latawcem&quot;" width="513" height="342" /></a></p>
<p> Walczą o własną godność, ale również dosłownie – o życie. W czasie wojen, fanatycznych prześladowań religijnych czy niewolą i męską dominacją w rodzinie.</p>
<p>Powieści Hosseiniego nie są dla mnie literacko idealne, czasami drażnią formą, dość topornie zarysowanymi zwrotami akcji, niezręcznymi dialogami.</p>
<p>Nie zmienia to jednak faktu, że są całkowicie pochłaniającą lekturą od której trudno się oderwać, mówiącą o ważnych, wciąż nierozwiązanych niestety problemach politycznych i ciągle aktualnych rozterkach ludzkich.</p>
<p>Mnie skłoniły do głębszych poszukiwań źródeł tragicznej historii Afganistanu i do kolejnej zadumy nad kulturową odmiennością, ale i moralnym uniwersalizmem ludzkich losów.</p>
<p> </p>
<p><em>Khaled Hosseini „Tysiąc wspaniałych słońc”, Wydawnictwo Albatros, Warszawa 2009</em></p>
<p><em>Khaled Hosseini „Chłopiec z latawcem”, Wydawnictwo Amber, Warszawa 2008</em></p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #0000ff;"> </span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #0000ff;">Trailer filmu &#8220;Chłopiec z latawcem&#8221;</span></p>
<p><em> </em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.youtube.com/watch?v=Tm5e6AqrNF8"><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object width="425" height="355"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Tm5e6AqrNF8&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><embed wmode="transparent" src="http://www.youtube.com/v/Tm5e6AqrNF8&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="355" ></embed><param name="wmode" value="transparent" /></object></span></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.pikinini.pl/2010/dziewczynki-i-chlopcy-z-afganistanu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gramy w dreidla</title>
		<link>http://blog.pikinini.pl/2009/gramy-w-dreidla/</link>
		<comments>http://blog.pikinini.pl/2009/gramy-w-dreidla/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 15:24:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dzieci w różnych krajach i kulturach]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[dreidel]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci na świecie]]></category>
		<category><![CDATA[Historia dzieciństwa]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Żydzi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.pikinini.pl/?p=3337</guid>
		<description><![CDATA[ 
Kiedy 5 grudnia stawiałyśmy na okiennym parapecie buty, by Święty Mikołaj miał gdzie włożyć swoje podarki, rozmawiałyśmy o tym czy czcigodny święty zdąży objechać cały świat i odwiedzić wszystkie dzieci. Rozmawiałyśmy o tym, że przecież nie wszystkie dzieci dostaną w tę noc słodycze i to nie dlatego, że nie sprzątały swojego pokoju czy były niegrzeczne. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p>Kiedy 5 grudnia stawiałyśmy na okiennym parapecie buty, by Święty Mikołaj miał gdzie włożyć swoje podarki, rozmawiałyśmy o tym czy czcigodny święty zdąży objechać cały świat i odwiedzić wszystkie dzieci. Rozmawiałyśmy o tym, że przecież nie wszystkie dzieci dostaną w tę noc słodycze i to nie dlatego, że nie sprzątały swojego pokoju czy były niegrzeczne. Dzieci – chyba łatwiej niż dorośli – rozumieją, że ludzie na świecie mogą żyć w różny sposób i kiedy my stawiamy na parapecie okiennym buty, mali Żydzi - na przykład - stawiają chanukowe lampki.</p>
<p>Niedawno skończyłyśmy czytać <strong>„Opowiadania dla dzieci” Isaaca Singera</strong>. To chyba jedyna książka dla dzieci w dorobku tego wybitnego pisarza - noblisty piszącego w jidysz o Polsce, kraju swojego dzieciństwa.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/12/1.jpg" rel="lightbox[3337]"><img class="size-full wp-image-3340 aligncenter" title="Singer &quot;Opowiadania dla dzieci&quot;" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/12/1.jpg" alt="Singer &quot;Opowiadania dla dzieci&quot;" width="357" height="498" /></a></p>
<p>Opowiadania – zabawne, ale skłaniające do refleksji - pełne są chanukowych światełek, <a href="http://www.pikinini.pl/dzieciece_pasje/dreidel_tradycyjna_gra_zydowska" target="_blank"><strong><span style="color: #0000ff;">dzieci grających w dreidla</span> </strong></a>i zajmujących historii z życia polskich Żydów.</p>
<p>Podczas lektury rozmawiałyśmy z dziewczynkami o tym, dlaczego w Polsce nie ma już tego świata, dlaczego zniknęły synagogi i menory w oknach. Rozmawiamy też o tym kiedy przechodzimy przez <strong>dawną dzielnicę żydowską w Poznaniu</strong> i mijamy dawną synagogę, zmienioną w czasie okupacji na czynną do dziś pływalnię.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/12/4.jpg" rel="lightbox[3337]"><img class="size-full wp-image-3341 aligncenter" title="Nowa Synagoga w Poznaniu" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/12/4.jpg" alt="Nowa Synagoga w Poznaniu" width="506" height="363" /></a></p>
<p>W naszym mieście żyła przez wieki ogromna liczba Żydów. W wieku XVI, w Poznaniu, istniała jedna z największych gmin żydowskich w Europie. Do początku XIX wieku, Żydom wolno było mieszkać tylko w obrębie własnej dzielnicy, a i później w tym miejscu budowano najwięcej żydowskich domów, a także -- szkoły, przytułki, synagogi.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/12/3.jpg" rel="lightbox[3337]"><img class="size-full wp-image-3343 aligncenter" title="ul. Dominikańska w Poznaniu" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/12/3.jpg" alt="ul. Dominikańska w Poznaniu" width="516" height="397" /></a></p>
<p>Istniał tu świat, taki jak u Singera, podobny do tego w Chełmie czy Lublinie. Po ulicach biegali chłopcy z pejsami, a mnóstwo dziewczynek miało na imię Hindełe, Cypa czy Estera.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/12/2.jpg" rel="lightbox[3337]"><img class="size-full wp-image-3342 aligncenter" title="Dzieci żydowskie" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/12/2.jpg" alt="Dzieci żydowskie" width="513" height="377" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>zdjęcie: &#8220;Jewish Life in the Old Country by Alter Kacyzne&#8221;</em></p>
<p style="text-align: center;"> </p>
<p>To była biedna dzielnica. Bogaci, często zniemczeni Żydzi, budowali ogromne wille przy głównych ulicach rozbudowującego się w XIX wieku miasta. To o nich pomyślałam gdy czytałyśmy jedną z przezabawnych historii z życia mędrców z Chełma – miasta głupców. Kiedy Zalman Typisz, najbogatszy Żyd w mieście zapragnął żyć wiecznie, mędrcy z Chełma (noszący imiona Lekisz Kiep, Cajnwel Fujara, Trejtel Głupek, Sender Osioł i Gronam Wół) poradzili mu by przeniósł się do dzielnicy biedaków, bo tam – jak doszli do wniosku po przestudiowaniu kronik z ostatnich 300 lat - nie umarł jeszcze żaden bogaty człowiek :-)</p>
<p>W okolicach dzisiejszej ulicy Żydowskiej niewiele jest śladów po jej dawnych mieszkańcach. Wielu przeniosło się w czasie dwudziestolecia międzywojennego do Niemiec. Pod koniec lat trzydziestych żyło w Poznaniu ok. 1500 Żydów. Zginęli na stadionie miejskim (były stadion Warty na poznańskiej Wildzie), zamienionym w obóz eksterminacji, i w innych okolicznych obozach. Przy niszczejącym stadionie znajduje się niewielki, otoczony bazarowymi budkami pomnik.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/12/a1.jpg" rel="lightbox[3337]"><img class="size-full wp-image-3375 aligncenter" title="stadion Warty w Poznaniu" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/12/a1.jpg" alt="stadion Warty w Poznaniu" width="519" height="453" /></a></p>
<p><em><span style="color: #0000ff;">Zdjęcia popadającego w ruinę stadionu zostały wykonane przez mojego męża kilka lat temu. Od tego czasu nic się nie zmieniło.</span></em></p>
<p><em> </em></p>
<p>Niedawno, na podwórzu jednej z kamienic przy ulicy Głogowskiej odnaleziono grób sławnego<strong> rabina Akiby Egera</strong>. W tym miejscu był cmentarz żydowski.</p>
<p>Ocalałe <strong>macewy</strong> zgromadzono na poznańskim cmentarzu miłostowskim.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/12/5.jpg" rel="lightbox[3337]"><img class="size-full wp-image-3345 aligncenter" title="Macewy na cmentarzu miłostowskim w Poznaniu." src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/12/5.jpg" alt="Macewy na cmentarzu miłostowskim w Poznaniu." width="512" height="384" /></a></p>
<p>Zatrzymujemy się czasami przy nich, kładziemy kamyczek, przyglądamy się hebrajskim znakom&#8230;</p>
<p>Od niedawna znamy już cztery litery: <strong>nun, gimel, he, szin</strong>. Poznałyśmy je dzięki <a href="http://www.pikinini.pl/dzieciece_pasje/dreidel_tradycyjna_gra_zydowska" target="_blank"><strong><span style="color: #0000ff;">grze w dreidla</span></strong></a>, która – podobnie jak bohaterów singerowskich opowiadań - pochłania nas ostatnio w grudniowe wieczory :-)</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/12/6.jpg" rel="lightbox[3337]"><img class="size-full wp-image-3346 aligncenter" title="dreidel" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/12/6.jpg" alt="dreidel" width="320" height="320" /></a></p>
<p><em>Isaac Bashevis Singer „Opowiadania dla dzieci”, Media Rodzina, Poznań 2005</em></p>
<p> </p>
<p style="text-align: center;"><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object width="425" height="355"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Os5UeFjBFTs&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0&amp;feature=related" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><embed wmode="transparent" src="http://www.youtube.com/v/Os5UeFjBFTs&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0&amp;feature=related" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="355" ></embed><param name="wmode" value="transparent" /></object></span></p>
<p style="text-align: center;"> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.pikinini.pl/2009/gramy-w-dreidla/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzieciństwo w starożytnym Egipcie</title>
		<link>http://blog.pikinini.pl/2009/dziecinstwo-w-starozytnym-egipcie/</link>
		<comments>http://blog.pikinini.pl/2009/dziecinstwo-w-starozytnym-egipcie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Oct 2009 15:22:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dzieci w malarstwie]]></category>
		<category><![CDATA[Dzieci w różnych krajach i kulturach]]></category>
		<category><![CDATA[Historia dzieciństwa]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[Egipt]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.pikinini.pl/?p=3102</guid>
		<description><![CDATA[ 
Ostatnio znów rozmawiałyśmy o życiu w Egipcie. Zadaniem domowym mojej córki było odtworzenie na rysunku wyglądu egipskiego holu. Dzieci z jej grupy miały narysować inne pomieszczenia w domu egipskim.
Podręcznik do historii pełen jest kolorowych zdjęć i ciekawych opisów, ale była okazja skorzystać i z innych książek stojących na naszych domowych półkach.
Poczytałyśmy o codziennym życiu Egipcjan [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">Ostatnio znów rozmawiałyśmy o życiu w Egipcie. Zadaniem domowym mojej córki było odtworzenie na rysunku wyglądu egipskiego holu. Dzieci z jej grupy miały narysować inne pomieszczenia w domu egipskim.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">Podręcznik do historii pełen jest kolorowych zdjęć i ciekawych opisów, ale była okazja skorzystać i z innych książek stojących na naszych domowych półkach.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">Poczytałyśmy o codziennym życiu Egipcjan w tak odległym już dla nas świecie, a dziewczynki przypomniały sobie swoje wizyty w poznańskim Muzeum Archeologicznym ze stałą wystawą egipską, przymierzanie egipskiej peruki w czasie weekendu egipskiego w Biskupinie, przygody Asterixa i Obelixa w kraju faraonów czy udział w warsztatach archeologicznych gdzie owijały bandażem swoje maskotki, zamieniając je czasowo w małe mumie.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/10/12.jpg" rel="lightbox[3102]"><img class="size-full wp-image-3106 aligncenter" title="Prawie jak w Egipcie" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/10/12.jpg" alt="Prawie jak w Egipcie" width="330" height="524" /></a></span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">Rozmawiając o Egipcie, nie sposób bowiem nie myśleć o śmierci. To właśnie z malowideł, reliefów, rzeźb i przedmiotów znalezionych w świątyniach, ale głównie w grobowcach, czerpiemy wiedzę o tej fascynującej cywilizacji. Jednocześnie jednak znaczące jest, jak wiele ze swej codzienności, starożytni chcieli zabrać ze sobą w zaświaty. </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">Ich życie było zazwyczaj bardzo krótkie, trwało ok. 30-40 lat. 1/3 dzieci umierała przed ukończeniem 1 roku, połowa zanim ukończyła 5 lat. </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">Życie toczyło się wolniej, wyznaczane rytmem pracy i świąt religijnych, choć cykl życia, był z naszego punktu widzenia niejako przyspieszony. Dzieciństwo nie trwało długo. 10 -14-latki uznawano już za dorosłe osoby. Przejmowały wtedy obowiązki zawodowe swoich rodziców, niezależnie od tego czy byli oni rolnikami czy władcami. </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">Poniższe figurka to wizerunek faraona Pepi II z matką. Został władcą w wieku 6 lat. </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/10/2-pepi-ii-z-matka.jpg" rel="lightbox[3102]"><img class="size-full wp-image-3107 aligncenter" title="Figurka faraona Pepi II z matką" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/10/2-pepi-ii-z-matka.jpg" alt="Figurka faraona Pepi II z matką" width="371" height="519" /></a></span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">Tutanchamon miał ok. 10-12 lat gdy został faraonem. Sławę zyskał oczywiście dzięki odnalezieniu jego prawie nietkniętego przez rabusiów grobowca, ale jego krótkie rządy opromienia też sława jego poprzednika Echnatona, którego był zięciem.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">Echnaton to jeden z ciekawszych faraonów, wielki reformator religijny, który – nie wnikając w jego pobudki – wprowadzał w Egipcie wiarę w jedynego boga.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">Czas jego rządów to również okres niezwykłego odstępstwa od kanonu egipskiej sztuki. </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">Cywilizacja egipska trwała ponad trzy tysiące lat, a my żyjący w znacznie młodszej kulturze traktujemy ją jako niewielki wycinek ludzkich dziejów o monolitycznej strukturze. Jej formy były jednak rzeczywiście bardzo zachowawcze. Natomiast okres sztuki amarneńskiej związanej z Echnatonem, łączy się z zupełnie odmiennym, swobodnym sposobem przedstawiana królewskiej rodziny i ich intymnych relacji.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/10/3.gif" rel="lightbox[3102]"><img class="size-full wp-image-3108 aligncenter" title="Echnaton i Nefertiri z córkami" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/10/3.gif" alt="Echnaton i Nefertiri z córkami" width="500" height="395" /></a></span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">Z realistycznymi przedstawieniami Echnatona, jego żony Nefertiri i ich sześciu córek łączy się wiele ciekawych teorii. Jakiekolwiek są jednak przyczyny takiego stylu, jest on rzeczywiście bardzo nowatorski, choć widać jak artystom trudno było wyzwolić się z tradycyjnych nawyków przy rzeczywistym przedstawianiu ludzi.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">Postacie dzieci nie są już miniaturowymi figurkami dorosłych, mają uwypuklone własne osobiste cechy.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/10/41.jpg" rel="lightbox[3102]"><img class="size-full wp-image-3110 aligncenter" title="córki Echnatona" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/10/41.jpg" alt="córki Echnatona" width="513" height="522" /></a></span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">W centrum zainteresowania było też piękno przyrody i życie człowieka na ziemi &#8211; przedstawiane w podobny, realistyczny sposób &#8211; którym warto cieszyć się póki trwa.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">Bardzo lubię ten okres w sztuce egipskiej i na przykładach reliefu i malowideł rodziny Echnatona, rozmawiałyśmy o egipskich dzieciach.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/10/61.jpg" rel="lightbox[3102]"><img class="size-full wp-image-3111 aligncenter" title="Dziecięce zabawy w Egipcie" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/10/61.jpg" alt="Dziecięce zabawy w Egipcie" width="417" height="525" /></a></span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">Dzieci w Egipcie bawiły się drewnianymi łódkami, figurkami wypalanymi z gliny, zabawkami wykonanymi z kości czy kamieni. Egipcjanie wykonywali również drewniane zabawki mechaniczne – krokodyle poruszające szczęką czy figurki ruszające kończynami kiedy pociągało się za sznurek.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/10/51.jpg" rel="lightbox[3102]"><img class="size-full wp-image-3112 aligncenter" title="Egipskie zabawki" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/10/51.jpg" alt="Egipskie zabawki" width="521" height="503" /></a></span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">Egipskie dzieci, podobnie jak wszystkie inne na świecie, lubiły bawić się ze zwierzętami. Szczególnie popularne były kolorowe, oswojone dudki.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">Rzucano też kamieniami do celu i grano w gry. Bardzo popularną grą, również wśród dorosłych, był senet, który stanowił też standardowe wyposażenie grobowców.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/10/7.jpg" rel="lightbox[3102]"><img class="size-full wp-image-3113 aligncenter" title="Egipskie gry" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/10/7.jpg" alt="Egipskie gry" width="507" height="521" /></a></span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/10/8.jpg" rel="lightbox[3102]"><img class="size-full wp-image-3114 aligncenter" title="Senet" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/10/8.jpg" alt="Senet" width="515" height="319" /></a></span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">Starożytną sztukę egipską łatwiej dziś poznawać w europejskich muzeach niż w Egipcie, ale mam nadzieję, że i tam uda nam się kiedyś razem wybrać.</span></span></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.pikinini.pl/2009/dziecinstwo-w-starozytnym-egipcie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Onitsza</title>
		<link>http://blog.pikinini.pl/2009/onitsza/</link>
		<comments>http://blog.pikinini.pl/2009/onitsza/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Sep 2009 20:08:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dzieci w różnych krajach i kulturach]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[dzieciństwo]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.pikinini.pl/?p=2929</guid>
		<description><![CDATA[
Kiedy poznajemy   dwunastoletniego Fintana, właśnie rozpoczyna on swą morską podróż do Afryki, gdzie mieszka jego angielski ojciec, który wyjechał tam w pogoni za marzeniami, tuż przed wybuchem drugiej wojny. Matka Fintana jest Włoszką, która schroniła się z dzieckiem we Francji. Swego męża pamięta tylko jako romantycznego kochanka, jej syn nie zna swojego ojca wcale.
Fintan nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/09/12.jpg" rel="lightbox[2929]"><img class="size-full wp-image-2928 alignleft" title="Le Clezio &quot;Onitsza&quot; " src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/09/12.jpg" alt="Le Clezio &quot;Onitsza&quot; " width="234" height="380" /></a></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Kiedy poznajemy   dwunastoletniego Fintana, właśnie rozpoczyna on swą morską podróż do Afryki, gdzie mieszka jego angielski ojciec, który wyjechał tam w pogoni za marzeniami, tuż przed wybuchem drugiej wojny. Matka Fintana jest Włoszką, która schroniła się z dzieckiem we Francji. Swego męża pamięta tylko jako romantycznego kochanka, jej syn nie zna swojego ojca wcale.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Fintan nie chce opuszczać domu przybranej babki i Francji, ale nie protestuje. Całe swe siły skupia na zapamiętaniu ostatnich obrazów świata, który zostawia za sobą.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Czytałam kilka recenzji książki <strong>Le Clezio „Onitsza”.</strong> Wszystkie z nich mówią o miłości chłopca do Afryki. Tak, chłopiec pokochał Afrykę, którą spotkał, intensywność barw, zapachów, dźwięków, niezwykłość ludzi. Ale to, że tak się stało wynikało z tego kim Fintan był, z jego wrażliwości na wszystko co go otaczało, z wewnętrznej potrzeby zachowania najlepszych cząstek świata. Znajduje je właściwie wszędzie, w oddalającym się wybrzeżu Francji, w morskim rejsie, w bliskości matki. Rytm powieści jest niespieszny, ale na obserwację świata, na wchłonięcie codziennych osobliwości potrzebny jest przecież czas, niezbędna nawet nuda i monotonia, by to w czym odnajdujemy piękno i wagę można zamknąć w głowie na zawsze.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Fintan to potrafił. Był dzieckiem, który zdołał przyjąć Afrykę taką jaką spotkał. Jest odarta z godności przez kolonializm i biedę, ale właśnie tu najważniejsza jest umiejętność dostrzegania tego, co nie do końca jest widoczne, zjednoczenie prostego, ludzkiego losu z naturą.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">Afryka jest też pełna krzywdy i przemocy, i o tym też nie będzie mógł zapomnieć Fintan gdy przyjdzie mu wrócić do Europy. Dorasta, ale nie przestaje być dzieckiem. Wie, że by mieszkać w Anglii czy Francji musi „przytępić swoją wrażliwość”, nie może jak w Afryce „chodzić boso”. Tu ważne jest ukrycie się w butach, ubraniu i racjonalnym spojrzeniu na rzeczywistość. To jednak co zachował w sercu i w pamięci pozwala dorosłemu już Fintanowi akceptować ludzi – wybory swej matki, pogoń ojca za marzeniami i doskonałością.<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Niezgoda na zło świata, dostrzeganie w nim piękna i akceptacja ludzkich słabości – tego wszystkiego uczy Fintan także swą o wiele lat młodszą siostrę i na to zwraca nam uwagę Le Clezio, opowiadając historię życia małego chłopca.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><em>J.M.G. Le Clezio „Onitsza”, PIW 1995</em></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.pikinini.pl/2009/onitsza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ocalone dzieciństwo</title>
		<link>http://blog.pikinini.pl/2009/ocalone-dziecinstwo/</link>
		<comments>http://blog.pikinini.pl/2009/ocalone-dziecinstwo/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Jul 2009 22:29:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dzieci w różnych krajach i kulturach]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[baśnie]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci na świecie]]></category>
		<category><![CDATA[dzieciństwo]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.pikinini.pl/?p=2357</guid>
		<description><![CDATA[
 
To początkowe zdania książki Czingiza Ajtmatowa „Biały statek”. 
Zaraz po jej przeczytaniu, wydawało mi się, że zawierają właściwie wszystko co o Chłopcu, bohaterze tej opowieści można by było powiedzieć. Sens jego życia wyznaczyły dwie baśnie. Ta którą opowiadał mu dziadek &#8211; o Matce-łani, opiekunce dumnego ludu Kirgizów – dawała złudzenie przynależności do wspólnoty, poczucie bezpieczeństwa [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/07/12.jpg" rel="lightbox[2357]"><img class="size-full wp-image-2360 aligncenter" title="Czyngiz Ajtmatow &quot;Biały statek&quot; - fragment" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2009/07/12.jpg" alt="Czyngiz Ajtmatow &quot;Biały statek&quot; - fragment" width="505" height="228" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">To początkowe zdania książki <strong>Czingiz</strong>a <strong>Ajtmatow</strong>a <strong>„Biały statek”.</strong> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Zaraz po jej przeczytaniu, wydawało mi się, że zawierają właściwie wszystko co o Chłopcu, bohaterze tej opowieści można by było powiedzieć. Sens jego życia wyznaczyły dwie baśnie. Ta którą opowiadał mu dziadek &#8211; o Matce-łani, opiekunce dumnego ludu Kirgizów – dawała złudzenie przynależności do wspólnoty, poczucie bezpieczeństwa wśród dzikiej, górskiej przyrody, którą Chłopiec ożywiał dodatkowo swoją wyobraźnią.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Kirgiska, a nawet po prostu ludzka więź, w świecie, który właśnie „dąży do komunizmu i myśli o lataniu w kosmos” już bowiem przestała istnieć.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Chłopiec jest „obcy” nawet dla kilku najbliższych mu osób, z którymi mieszka w skupisku trzech, górskich gospodarstw. W książce nigdy nie pada jego imię, nie jest ważny. Jest samotny, ale nie jest nieszczęśliwy. Tacy są za to właściwie wszyscy, z którymi żyje, którzy nienawidzą się wzajemnie, a chłopiec samym swym istnieniem potęguje ich złość na trudny los. Los przybranej babki, która wyszła za dziadka Chłopca, już po tym jak straciła własne dzieci, los niepłodnej ciotki i katującego ją w odwecie męża, którzy woleliby oglądać wokół własnych potomków. Również dziadek, jedyna kochająca Chłopca osoba, jedyny jego prawdziwy opiekun, jest nieszczęśliwy. Tęskni za dawnymi czasami, tradycją ginącego ludu Kirgizów, zmarłą żoną, boleje nad życiem córki, która rozwiodła się z mężem i porzuciła na zawsze małego synka, nad życiem drugiej, którą mąż bezkarnie bije, bo egzystencja całej osady zależy od jego dochodów. Dziadek płacze nad własną bezsilnością, ale wnuka – łączącego przodków z przyszłością i z tym co czyste i pełne nadziei, stara się ocalić. Chce by chodził do szkoły, by był szczęśliwy, by był Kirgizem, by tak jak ocalone z zagłady dzieci z baśni o Matce-łani, stworzył nowe, „oczyszczone” z degeneracji pokolenie. Tylko ta myśl przynosi dziadkowi szczęście:</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><em>„…jakie to proste nagle poczuć się szczęśliwym i komuś dać szczęście. Żeby to zawsze tak żyć! Jak teraz, jak w tej chwili. Ale życie nie jest takie – obok szczęścia czyha, wkrada się do serca, do życia, niedola stale towarzysząca człowiekowi, wieczna, nieodstępna.”</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><em></em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Rodzice Chłopca rozwiedli się, porzucili go zanim zdążył ich zapamiętać i żyją daleko, z nowymi rodzinami.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">O matce Chłopiec nie myśli. Wie, że nie jest szczęśliwa, pracując ciężko w dalekim mieście, podczas gdy jej córki przebywają w „tygodniowym” przedszkolu.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Ale ojciec? Chłopiec wie, że też ma nową żonę i dzieci, że przestał pić i jest marynarzem. I kiedy obserwując przez lornetkę widoczne z daleka jezioro Issyk-Kul, <em>„po raz pierwszy zobaczył biały statek (…), serce mu załomotało z wrażenia, takie to było piękne; i wtedy zadecydował, że jego ojciec (…) płynie właśnie na tym białym statku. Uwierzył w to, bo bardzo chciał, żeby tak było.”</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Wtedy też Chłopiec stworzył własną baśń. O tym jak płynie rzeką i powoli zamienia się w rybę, aż dogania statek na którym znów przybiera ludzką postać czym zadziwia i zachwyca ojca. Ale statek zazwyczaj oddalał się powoli <em>„biały, długi, ślizgał się po niebieskiej tafli jeziora, dymiąc z kominów, i nie wiedział, że płynął do niego mały chłopiec, który – w marzeniach &#8211; stał się chłopcem-rybą”.</em> Statek był wciąż niedostępny tak jak szczęście, którego chłopiec pragnął dla innych.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><em>„Dlaczego ludzie tak żyją? Dlaczego jedni są dobrzy, drudzy źli? Czemu są szczęśliwi i nieszczęśliwi? Dlaczego są tacy, których wszyscy się boją, i tacy, których nikt się nie boi?”</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><em></em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Chłopiec znacznie lepiej niż ludzi, rozumiał świat roślin, zwierząt i kamieni, którym nadawał imiona.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><em>„Można położyć się na plecach i patrzeć w niebo. Z początku przez łzy prawie nic nie widać. A potem nadciągną obłoki i będą wyprawiać tam w górze wszystko, czego się zapragnie. Obłoki wiedzą, że teraz źle jest chłopcu, że chciałby pójść gdzieś albo polecieć, żeby nikt go nie znalazł i żeby wszyscy potem wzdychali: ach i och! zginął gdzieś chłopak, gdzie go teraz znajdziemy?&#8230;”</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Chłopiec rozmawiał z teczką szkolną, którą sprezentował mu dziadek, rozmyślał o drzewach, którym <em>„bardzo strasznie nocą w lesie. Są same i nikt słowa do nich nie przemówi.(…) Z pewnością drzewa, które nie zielenią się na wiosnę, to są te, które zdrętwiały ze strachu.”</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Ale najważniejsze była rosochata łania, którą dziadek i Chłopiec zaczęli spotykać w górach. Pojawiała się wraz z małym stadem na szlakach ich wędrówek i stała się dla nich mityczną Matką-łanią, która miała moc naprawienia i ocalenia świata.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Wtedy właśnie baśń się skończyła. Dziadek uległ zięciowi i zabił łanię, którą poćwiartowano i zjedzono w czasie pijackiej biesiady.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><em>„W pijackich oparach, wśród wybuchów śmiechu, chłopcu było coraz goręcej i duszniej, głowa pękała od rozsadzającego czaszkę bólu. Miał wrażenie, że ktoś celuje siekierą w jego oczy (…) Tracąc siły z gorąca, nagle ocknął się w bardzo zimnej rzece. Stał się rybą (…) i myślał o tym, że już na zawsze zostanie rybą, że nigdy nie wróci w góry.”</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Chłopiec popłynął do morza i myślę, że to nieprawda, że „nie dopłynął do Issyk-Kulu, nie zobaczył białego statku” i utracił drugą baśń. Wierzę, że ocalił niewinność i ocalił dzieciństwo.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><em>Czyngiz Ajtmatow <span style="font-family: Arial; font-size: 12pt; mso-fareast-font-family: 'Times New Roman'; mso-font-kerning: 18.0pt; mso-bidi-font-weight: bold; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: PL; mso-bidi-language: AR-SA;">„</span>Biały statek&#8221;, PIW 1977</em></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.pikinini.pl/2009/ocalone-dziecinstwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
