Archiwum kategorii 'W różnych miejscach z dziećmi (Relacje z uczestnictwa w kulturze)'

Joasia Naparstek, czyli od nitki do książki o gałgankach

15.01.2012

 

W przedświątecznym wpisie, pokazałam Wam prace dziewczynek, które powstają na rękodzielniczych warsztatach w pracowni Sztuka Puka. Cykl zajęć, które trwają już prawie od roku, prowadzi pani Joanna Krzyżanek, autorka książek m.in. o Cecylce Knedelek.

Bohaterką kolejnej jej książki będzie Joasia Naparstek – dziewczynka lubiąca szyć i tworzyć zabawki z kolorowych tkanin, guzików i włóczek. Pomocnikami Joasi są dzieci o podobnych, wybranych przez siebie pseudonimach, uczestniczące we wspomnianych warsztatach i współtworzące książkę. Nie zdradzę Wam, jakie pseudonimy wybrały Rozalka i Zosia. Odnajdziecie je w książce:)

 

Tymczasem, pokażę Wam jak wyglądają zajęcia. Dzieci spotykają się w przyjaznych wnętrzach starej kamienicy, gdzie przy dużych stołach, zarzuconych materiałami, sznurkami, kuferkami z koralikami i igłami, popijają herbatkę, rozmawiają z panią Joasią i wyczarowują coraz piękniejsze dzieła:)

Sztuka Puka w Poznaniu

Nauczyły się już różnych ściegów, podstaw szydełkowania (choć Zosia, nie polubiła łańcuszków;) Wyspecjalizowała się za to w hurtowej produkcji broszek i cieszy się kiedy ozdabiam nimi swoje sweterki:)

Warsztaty z Joasią Naparstek

Powstała cała armia małych Cecylek…

Cecylka Knedelek

…piękne lalki, o długich włosach…

Lalki z gałganków

…a nawet peruki, w których wszyscy zrobili sobie wspólne, pamiątkowe zdjęcie!

Warsztaty w Sztuka Puka

Dziewczynki przygotowując swoje krawieckie kuferki, cieszą się na każde warsztatowe spotkanie.

Warsztaty z Joanną Krzyżanek

Wczoraj postanowiły zrobić wszystkim niespodziankę i upiekły ciasto z wiśniami, oczywiście wg jednego z przepisów Cecylki:) Na zdjęciu udokumentowane są poszczególne etapy pieczenia. Siekanie masła i mąki, surowe, starte wiórki ciasta i gotowy wypiek, który jeszcze ciepły zawiozłyśmy do pracowni i tam posypałyśmy płatkami migdałów.

Ciasto z wiśniami Cecylki Knedelek

Ciasto chyba wszystkim smakowało, bo nie został po nim nawet okruszek;)

Ciasto Cecylki Knedelek

A w czasie zajęć, bardzo pracowicie zlepiono gazetowe kule w tajemnicze postacie. Na razie – podpisane starannie – schną aż do następnych zajęć. Bardzo jestem ciekawa, co z nich powstanie i nie omieszkam Wam również pokazać:)

Klejenie i rzeźbienie

Tymczasem polecam nowopowstałą stronę Cecylki i jej blog z konkursami.

/

Cyrk w filharmonii

09.01.2012

 

Sala pełna instrumentów, prawdziwy dyrygent, muzyka, ogromne żyrandole, kokardy we włosach i różowa torebka. Pierwsza wizyta naszej ośmiolatki w filharmonii.

Filharmonia Poznańska

Na ekranie - najbardziej sławny „Funny Man” na świecie.

Mam nadzieję, że podobne koncerty będą częściej organizowane. Polecamy:)

Chaplin w Poznaniu

/

Książka w nowych szatach

07.06.2011

 

W sobotę udało nam się dotrzeć na kolejną wystawę w ramach Biennale Sztuki dla Dziecka. Był to już ostatni dzień kiedy można ją było zobaczyć, a wydarzenie polecane było przez wszystkich. Rzeczywiście – w ciekawy sposób – pod kątem ich formy – pokazano rozwój i zróżnicowanie książek dziecięcych.

 

Te najstarsze, prezentowane były przy wejściu w gablotach. Obejrzałyśmy je już na końcu, po sporej dawce wrażeń związanych z najnowszymi książkowymi pomysłami.

Co ciekawe, dziewczynki bardzo się tymi „staruszkami” interesowały. Odkryły np. dydaktyczne wierszyki ze „Złotej Różdżki”, które czasami czytamy sobie dla zabawy. Bardzo podobały im się też wklejane do książek ilustracje, zwłaszcza kiedy powiedziałam im, że pamiętam podobne z rodzinnej biblioteki.

Stare książki na wystawie w Centrum Kultury Zamek

Zwiedzanie wystawy zaczęłyśmy od miejsca gdzie przewodnik prezentował autorskie, pojedyncze prace artystów. By je obejrzeć, musiałyśmy założyć białe rękawiczki.

Książki artystyczne

Kolejne książki mogliśmy już przeglądać bardziej swobodnie. Polskie wydania, w większości znałyśmy, ale mnóstwo było również książek zagranicznych. Zaskakiwały niesamowite pop–upy, mrugające obrazki i dźwięki uruchamiane przewracanymi kartkami.

Alicja w Krainie Czarów

Kwiaty

Książki zabawki

Książki rozkładane z pudełka

Usypianka

Niektóre z książek – jak ta o abecadle – obejrzane zostały kilkakrotnie.

Pop-up o abecadle

Zosi najbardziej podobała się dotykowa książka, przeznaczona również dla niewidomych. Możecie zobaczyć ją trochę na nakręconym przeze mnie filmiku.

Częścią wystawy były też warsztaty, gdzie dzieci mogły zrobić własne proste pop–upy.

 

Była też prezentacja form multimedialnych – audiobooków, iPadów…ekrany migotały nam z daleka, obsadzone mnóstwem dzieci.

Przyznam się, że w tym miejscu naszły mnie jednak trochę smutne refleksje. Książka rozwija się graficznie, jej forma – coraz bardziej udoskonalana – zmierza mocno w stronę multimedialną i często tę formę przybiera już realnie. Nie ma w tym nic złego, podziwiam sztukę tworzenia takich książek, a jednak dostrzegam też fakt gubienia po drodze słowa. Traci wagę, znaczenie, nie istnieje bez obrazu, i jest go jakby coraz mniej.

/

Festyn na Śródce

04.06.2011

 

Jeśli mieszkacie w Poznaniu, zdążycie jeszcze dziś zajrzeć do zamku cesarskiego, na wystawy, przygotowane w ramach trwającego cały poprzedni tydzień Biennale Sztuki dla Dziecka. My wybieramy się po południu na wystawę książkową, a tydzień temu obejrzałyśmy kolekcję tradycyjnych zabawek ludowych, która przyjechała z Kielc.

Wystawa tradycyjnych zabawek ludowych w Poznaniu

Na naszym blogu o starych zabawkach, można obejrzeć więcej zdjęć z tej wystawy.

 

Resztę sobotniego popołudnia miło spędziłyśmy na festynie zorganizowanym na poznańskiej Śródce.

Festyn na Śródce w Poznaniu

Ta, położona nieopodal katedry zaniedbana dzielnica, włączona została – już dość dawno – do miejskiego programu rewitalizacji. Połączono ją mostem z historycznym Ostrowem Tumskim, zaczyna się tu promowany – ale dla mnie wciąż słabo rozwijany – trakt królewsko–cesarski, budowane jest interaktywne Centrum Historii Ostrowa Tumskiego. Jednocześnie jednak zamknięte zostało kultowe, małe kino „Malta”, brak konkretnych efektów renowacji niszczejących kamienic, brak małych kawiarni, sklepików i całego uroku tego typu miejsc w historycznych centrach europejskich. Na festyn promujący tę dzielnicę nie przybyło zbyt wiele osób, a proponowane atrakcje były naprawdę ciekawe i dziewczynki z wielką uciechą korzystały z większości z nich.

Były układanki, krzyżówki, cukierki promujące trakt…

Na festynie śródeckim

…budowanie domków z kartonu i gliny na planie średniowiecznego miasteczka…

Domki na festynie

Dziewczynki spróbowały średniowiecznej kaligrafii i przekonały się, że pisanie gęsim piórem czy stalówką wcale nie jest proste… Na pamiątkę dostały karteczki z pięknie wykaligrafowanymi imionami.

Scriptorium

Lepiły też garnki i zrobiły sobie koralikową biżuterię…

garnki...

Koraliki...

Przyglądałyśmy się średniowiecznym tańcom, wystawie starych zdjęć i radości chłopców, których policjanci obwozili dookoła ryneczku policyjnym samochodem.

Zajrzałyśmy do kościółka św. Małgorzaty i pospacerowałyśmy uliczkami Śródki. Było bardzo przyjemnie.

Śródka i festyn

Śródka w Poznaniu

/

Mebelkowe warsztaty w secesyjnej kamienicy

16.02.2011

 

Wychowałam się w kamienicy w centrum Poznania. Mimo, że z sentymentem wspominam ten czas, nie chciałabym jednak już tam mieszkać. Bez wahania natomiast przeniosłabym się do początku wieku, kiedy większość śródmiejskich kamienic i ulic przeżywało swój rozkwit, a mieszkanie w takim domu musiało być prawdziwą przyjemnością – również estetyczną.

Dziewczynkom często pokazujemy miejsca, gdzie mieszkali ich dziadkowie i pradziadkowie. By dostrzec prawdziwy urok starych kamienic trzeba jednak nauczyć się je oglądać, przedzierając się przez otaczającą je czasami – niestety, smutno to stwierdzić - brzydotę.

 

W ostatni weekend miałyśmy okazję zajrzeć do wnętrza kamienicy przy ul. Matejki 44, zbudowanej w 1901 roku.

Ulica Matejki 44 w Poznaniu

Znalazłyśmy piękne żeliwne balkony, mozaikową posadzkę, gipsowy fryz z dzikimi kaczkami, kołatkę i żeliwną klapkę zasłaniającą otwór na listy z napisem „Briefe u. Zeitungen”.

W starej kamienicy

Za niebieskimi drzwiami mieści się pracownia „Sztuka Puka”, organizująca warsztaty artystyczne. Dziewczynki wzięły udział w zajęciach, na których miały okazję zbudować miniaturowe mebelki dla lalek. Pani rzeźbiarka prowadząca zajęcia, buduje w wolnym czasie miniatury domków dla lalek. Kiedyś takie domki, z pełnym i bogatym wyposażeniem, stawiano w reprezentacyjnych miejscach mieszkań. Służyły one między innymi młodym damom do nauki prowadzenia gospodarstwa. Dziś wielu hobbystów na całym świecie nadal kultywuje tę sztukę, mającą wiele wspólnego z modelarstwem.

Być może pamiętacie nasze tekturowe domki i mebelki…

Wiedząc ile pracy kosztowało nas ich zbudowanie, z tym większym podziwem oglądałyśmy drewniane i modelinowe dzieła, które tworzy pani Aneta Mikołajczak.

Miniaturki

Dzieci miały więc skąd czerpać wzory, klejąc i malując swoje drewniane mebelki:)

Warszaty miniaturek1

Warsztaty miniaturek2

Plastelinowe wyposażenie i mieszkańcy salonu zostali już dorobieni w naszym domu.

Plastelinowe akcesoria w domku dla lalek

/