Podróże: Polska Wielkopolska

Drezyną do Osowej Góry

31 października 2013
Podróż do Osowej Góry

Tak wyglądała ta stacja na początku XX wieku…

Osowa Góra

Przez wiele lat przyjeżdżały tu pociągi z kuracjuszami Ludwikowa, letnikami, miłośnikami kąpieli w Jeziorze Góreckim i wycieczek przyrodniczych po Wielkopolskim Parku Narodowym. Później pociągi przestały kursować, a tory z każdym rokiem coraz bardziej zarastały. Na szczęście, zanim całkowicie pochłonęła je bujna przyroda, do akcji wkroczyły dwie dzielne kobiety. O ich pomyśle przeczytacie TUTAJ.

W październiku tą piękną trasą ruszyła rowerowa kolej drezynowa! My już ją wypróbowaliśmy i polecamy.

Drezyna w Osowej Górze

Rowerowa drezyna do Osowej Góry

Na stacji końcowej można urządzić piknik lub powędrować dalej. Już planujemy letnie wycieczki szlakami znanymi z dawnych rodzinnych i szkolnych rajdów.

Szlak

Stacja w Osowej Górze

Tym razem pozostaliśmy na stacji, gdzie spotkaliśmy dość osobliwe postacie.

Duchy w Osowej Górze

Na szczęście nie były to – chyba! – prawdziwe;) duchy, ale aktorzy filmujący okolicznościowe reklamówki.

O rety!

No cóż, Wielkopolski Park Narodowy pełen jest niespodzianek!

/

Podobne Wpisy

Komentarze

  • Odpowiedz Mamik 31 października 2013 o 21:38

    Jak tam pięknie i nawet straszne duchy o tej porze nie straszne 🙂 A jeśli kochacie stare parowozy, polecamy oczywiście Wolsztyn i… Krośnice w rejonie Stawów Milickich. Odwiedziliśmy tę zrekonstruowaną częściowo kolej wąskotorową tylko w ramach parku, ale i tak przejażdżka prawdziwym parowozem zrobiła na nas niesamowite wrażenie.
    Gorąco polecam na weekendową wycieczkę po Dolnym Śląsku ( plus dodatkowo, ale obowiązkowo Stawy Milickie !!! – jesienią, latem, wiosną a pewnie i zimie jest tam pięknie )
    Pozdrawiam Mamik

  • Odpowiedz Małe kruki 1 listopada 2013 o 03:55

    Piękna ta stara kartka!

  • Odpowiedz Agnieszka (Pikinini) 1 listopada 2013 o 09:58

    Mamik,
    dziękujemy za polecenie wycieczek. Stawów Milickich jeszcze nie znamy, trzeba zaplanować wypad:)

    Małe kruki,
    Tak, kartka piękna. Na dzieciach duże wrażenie zrobiło porównanie tego samego miejsca w różnym czasie. Na nas zresztą też.

  • Odpowiedz joanna 2 listopada 2013 o 17:33

    lubię, bardzo lubię przywracanie ‚świetności’ takim zapomnianym miejscom. Piękna relacja z wycieczki:))

  • Odpowiedz Ala 6 listopada 2013 o 15:49

    Duchy na opuszczonej stacji wystraszyly by mnie bardzo

  • Odpowiedz GMP 18 listopada 2013 o 17:27

    A cóż to za straszne upiory? Można je jeszcze spotkać na spacerze po WPN?

  • Odpowiedz mat 26 sierpnia 2015 o 14:30

    Dziękujemy za miły opis i relację. 🙂 Zapraszamy ponownie bo trasa i stacje zmieniają się z miesiąca na miesiąc. 🙂
    Pozdrawiamy MKD

  • Odpowiedz