<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Pikinini</title>
	<atom:link href="http://blog.pikinini.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.pikinini.pl</link>
	<description>More than toys</description>
	<lastBuildDate>Sun, 29 Jan 2012 13:55:56 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Nie ma to jak w domu!</title>
		<link>http://blog.pikinini.pl/2012/nie-ma-to-jak-w-domu/</link>
		<comments>http://blog.pikinini.pl/2012/nie-ma-to-jak-w-domu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Jan 2012 13:55:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dziecięca twórczość]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[zabawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.pikinini.pl/?p=5370</guid>
		<description><![CDATA[ 
Kiedy w sklepie Pikinini pojawiły się Hocki &#8211; nowe, tekturowe klocki konstrukcyjne, postanowiliśmy je wypróbować. Moja starsza córka postanowiła zostać architektem i cieszy się na każdą okazję, kiedy może doskonalić swój „warsztat”;) Pod jej kierunkiem, dziewczynki przygotowały „cegiełki” i zaczęły budowę domu.

Początek przebiegał bardzo sprawnie, ściany pięły się w górę w szybkim tempie i wkrótce [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p>Kiedy w sklepie Pikinini pojawiły się <span style="color: #0000ff;"><a href="http://pikinini.pl/ext/producenci/139" target="_blank"><span style="color: #0000ff;"><strong>Hocki</strong> &#8211; nowe, tekturowe klocki konstrukcyjne,</span></a></span> postanowiliśmy je wypróbować. Moja starsza córka postanowiła zostać architektem i cieszy się na każdą okazję, kiedy może doskonalić swój „warsztat”;) Pod jej kierunkiem, dziewczynki przygotowały „cegiełki” i zaczęły budowę domu.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/13.jpg" rel="lightbox[5370]"><img class="size-full wp-image-5372 aligncenter" title="Hocki - polskie klocki konstrukcyjne" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/13.jpg" alt="Hocki - polskie klocki konstrukcyjne" width="513" height="513" /></a></p>
<p>Początek przebiegał bardzo sprawnie, ściany pięły się w górę w szybkim tempie i wkrótce pojawił się zarys kartonowej budowli.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/2.JPG" rel="lightbox[5370]"><img class="size-full wp-image-5373 aligncenter" title="Klocki z kartonu" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/2.JPG" alt="Klocki z kartonu" width="512" height="456" /></a></p>
<p>Koncepcje jej wykończenia trochę się zmieniały. Z początkowego pomysłu budowy kościoła, zrezygnowano na rzecz solidnego domu. Ilość klocków pozwala wtedy na większą ilość okien i otwierane drzwi na zawiasach.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/31.jpg" rel="lightbox[5370]"><img class="size-full wp-image-5374 aligncenter" title="Budowa domku z kartonu" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/31.jpg" alt="Budowa domku z kartonu" width="513" height="513" /></a></p>
<p>Kiedy budowa została ukończona, stery objął główny dekorator, kierujący wykończeniem elewacji i wnętrza.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/4.JPG" rel="lightbox[5370]"><img class="size-full wp-image-5375 aligncenter" title="Domek kartonowy HOCKI" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/4.JPG" alt="Domek kartonowy HOCKI" width="512" height="384" /></a></p>
<p>Tylną ścianę porosły pnącza…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/51.JPG" rel="lightbox[5370]"><img class="size-full wp-image-5376 aligncenter" title="Pnącza" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/51.JPG" alt="Pnącza" width="384" height="512" /></a></p>
<p>…pojawiła się tabliczka z adresem, komin, doniczka z kwiatami…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/6.jpg" rel="lightbox[5370]"><img class="size-full wp-image-5377 aligncenter" title="Dekoracja domku z kartonu" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/6.jpg" alt="Dekoracja domku z kartonu" width="513" height="513" /></a></p>
<p>…a jedno z okien, przyozdobiła firanka. Z domu roztacza się wspaniały widok na ogród:)</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/7.JPG" rel="lightbox[5370]"><img class="size-full wp-image-5378 aligncenter" title="Pokój z widokiem" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/7.JPG" alt="Pokój z widokiem" width="512" height="384" /></a></p>
<p>Głównym lokatorem została Zosia, która bez problemu porusza się w domku na stojąco. Rozalka stwierdziła, że musimy dokupić jeszcze kolejny komplet by rozbudować budowlę. Powstać wtedy może rzeczywiście spory dom z wydzielonymi pokojami.</p>
<p>Tymczasem wnętrze domku ozdobiono obrazkami, ustawiono meble, przygotowano poczęstunek i zaproszono pierwszych gości…</p>
<p>A ponieważ zasiedzieli się do wieczora, podprowadzono prąd i podłączono lampkę:)</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/8.jpg" rel="lightbox[5370]"><img class="size-full wp-image-5380 aligncenter" title="Zabawa w kartonowym domku" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/8.jpg" alt="Zabawa w kartonowym domku" width="513" height="513" /></a></p>
<p>W przytulnym wnętrzu i doborowym towarzystwie, miło upływał zimowy wieczór…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/9.JPG" rel="lightbox[5370]"><img class="size-full wp-image-5381 aligncenter" title="Domek Hocki nocą" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/9.JPG" alt="Domek Hocki nocą" width="504" height="512" /></a></p>
<p>Dziś podano w domku smakowite śniadanie!</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/10.JPG" rel="lightbox[5370]"><img class="size-full wp-image-5382 aligncenter" title="Śniadanie" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/10.JPG" alt="Śniadanie" width="512" height="384" /></a></p>
<p><span style="color: #ffffff;">/</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.pikinini.pl/2012/nie-ma-to-jak-w-domu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kąpiel pianek marshmallow w babcinych filiżankach</title>
		<link>http://blog.pikinini.pl/2012/kapiel-pianek-marshmallow-w-babcinych-filizankach/</link>
		<comments>http://blog.pikinini.pl/2012/kapiel-pianek-marshmallow-w-babcinych-filizankach/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Jan 2012 21:58:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dzieci gotują]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[czas z dziećmi]]></category>
		<category><![CDATA[przepisy kulinarne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.pikinini.pl/?p=5354</guid>
		<description><![CDATA[ 
Zainspirowana wpisem Ani o opiece nad jej babcinymi serwisami kawowymi, postanowiłam odkurzyć nasze stare filiżanki i opowiedzieć o nich dziewczynkom. Niektóre tworzą jeszcze komplet z podstawkiem i talerzykiem deserowym, inne dawno straciły już swych serwisowych towarzyszy. Obejrzałyśmy sygnatury fabryk, w których je wyprodukowano i zastanawialiśmy się od jak dawna mogą należeć do naszej rodziny. Wspominałyśmy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p>Zainspirowana<span style="color: #0000ff;"> <a href="http://codziennikmamy.blogspot.com/2011/12/w-oczekiwaniu-na-niedzielna-wyprawe-po.html" target="_blank"><span style="color: #0000ff;">wpisem Ani o opiece nad jej babcinymi serwisami kawowymi</span></a></span>, postanowiłam odkurzyć nasze stare filiżanki i opowiedzieć o nich dziewczynkom. Niektóre tworzą jeszcze komplet z podstawkiem i talerzykiem deserowym, inne dawno straciły już swych serwisowych towarzyszy. Obejrzałyśmy sygnatury fabryk, w których je wyprodukowano i zastanawialiśmy się od jak dawna mogą należeć do naszej rodziny. Wspominałyśmy moją babcię i babcię dziewczynek, wyobrażając je sobie przy eleganckim podwieczorku, a potem postanowiłyśmy urządzić podobny.</p>
<p> </p>
<p>W filiżankach – zamiast kawy czy herbaty &#8211; podałyśmy <strong>gorącą czekoladę</strong>.</p>
<p>By ją przyrządzić, dziewczynki starły na małych tareczkach tabliczkę gorzkiej czekolady, którą następnie dodałyśmy do gotującego się mleka (pół litra). Dodałyśmy też trochę cynamonu i całość ubiłyśmy (po kolei) trzepaczką. Czekoladę rozlałyśmy do czterech filiżanek i w każdej umieściłyśmy po jednej piance marshmallow, która rozpuszczając się powoli, dodaje czekoladzie słodyczy.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/23.jpg" rel="lightbox[5354]"><img class="size-full wp-image-5358 aligncenter" title="Gorąca czekolada z pianką" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/23.jpg" alt="Gorąca czekolada z pianką" width="512" height="389" /></a></p>
<p>Cała nasza rodzina wypiła ją później – w bardzo dystyngowany sposób;) &#8211; z wybranej przez siebie filiżanki. Myślę, że dla naszej rodzinnej porcelany było też niezwykłe przeżycie;)</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/1.JPG" rel="lightbox[5354]"><img class="size-full wp-image-5359 aligncenter" title="Czekolada i porcelanowe filiżanki" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/1.JPG" alt="Czekolada i porcelanowe filiżanki" width="513" height="303" /></a></p>
<p>Przepis pochodzi z <a href="http://pikinini.pl/dziecko_gotuje/ksiazka_gratka_dla_malego_niejadka" target="_blank"><span style="color: #0000ff;">książki Emilii Dziubak „Gratka dla małego niejadka”</span></a></p>
<p><span style="color: #ffffff;">/</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.pikinini.pl/2012/kapiel-pianek-marshmallow-w-babcinych-filizankach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Joasia Naparstek, czyli od nitki do książki o gałgankach</title>
		<link>http://blog.pikinini.pl/2012/joasia-naparstek-czyli-od-nitki-do-ksiazki-o-galgankach/</link>
		<comments>http://blog.pikinini.pl/2012/joasia-naparstek-czyli-od-nitki-do-ksiazki-o-galgankach/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Jan 2012 22:19:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dziecięca twórczość]]></category>
		<category><![CDATA[W różnych miejscach z dziećmi (Relacje z uczestnictwa w kulturze)]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.pikinini.pl/?p=5337</guid>
		<description><![CDATA[ 
W przedświątecznym wpisie, pokazałam Wam prace dziewczynek, które powstają na rękodzielniczych warsztatach w pracowni Sztuka Puka. Cykl zajęć, które trwają już prawie od roku, prowadzi pani Joanna Krzyżanek, autorka książek m.in. o Cecylce Knedelek.
Bohaterką kolejnej jej książki będzie Joasia Naparstek &#8211; dziewczynka lubiąca szyć i tworzyć zabawki z kolorowych tkanin, guzików i włóczek. Pomocnikami Joasi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p>W <a href="http://blog.pikinini.pl/2011/nadchodza-swieta/" target="_blank"><span style="color: #0000ff;">przedświątecznym wpisie, pokazałam Wam prace dziewczynek</span></a>, które powstają na <strong>rękodzielniczych warsztatach</strong> w <a href="http://sztukapuka.pl/" target="_blank"><span style="color: #0000ff;">pracowni Sztuka Puka</span></a>. Cykl zajęć, które trwają już prawie od roku, prowadzi pani <strong>Joanna Krzyżanek</strong>, autorka <a href="http://pikinini.pl/ext/wyszukiwarka_podstawowa?slowo=cecylka" target="_blank"><span style="color: #0000ff;">książek m.in. o Cecylce Knedelek</span></a>.</p>
<p>Bohaterką kolejnej jej książki będzie <strong>Joasia Naparstek</strong> &#8211; dziewczynka lubiąca szyć i tworzyć zabawki z kolorowych tkanin, guzików i włóczek. Pomocnikami Joasi są dzieci o podobnych, wybranych przez siebie pseudonimach, uczestniczące we wspomnianych warsztatach i współtworzące książkę. Nie zdradzę Wam, jakie pseudonimy wybrały Rozalka i Zosia. Odnajdziecie je w książce:)</p>
<p> </p>
<p>Tymczasem, pokażę Wam jak wyglądają zajęcia. Dzieci spotykają się w przyjaznych wnętrzach starej kamienicy, gdzie przy dużych stołach, zarzuconych materiałami, sznurkami, kuferkami z koralikami i igłami, popijają herbatkę, rozmawiają z panią Joasią i wyczarowują coraz piękniejsze dzieła:)</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/12.jpg" rel="lightbox[5337]"><img class="size-full wp-image-5341 aligncenter" title="Sztuka Puka w Poznaniu" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/12.jpg" alt="Sztuka Puka w Poznaniu" width="513" height="513" /></a></p>
<p>Nauczyły się już różnych ściegów, podstaw szydełkowania (choć Zosia, nie polubiła łańcuszków;) Wyspecjalizowała się za to w hurtowej produkcji broszek i cieszy się kiedy ozdabiam nimi swoje sweterki:)</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/22.jpg" rel="lightbox[5337]"><img class="size-full wp-image-5342 aligncenter" title="Warsztaty z Joasią Naparstek" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/22.jpg" alt="Warsztaty z Joasią Naparstek" width="513" height="513" /></a></p>
<p>Powstała cała armia małych Cecylek…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/3.JPG" rel="lightbox[5337]"><img class="size-full wp-image-5343 aligncenter" title="Cecylka Knedelek" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/3.JPG" alt="Cecylka Knedelek" width="512" height="384" /></a></p>
<p>…piękne lalki, o długich włosach…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/5.JPG" rel="lightbox[5337]"><img class="size-full wp-image-5344 aligncenter" title="Lalki z gałganków" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/5.JPG" alt="Lalki z gałganków" width="512" height="384" /></a></p>
<p>…a nawet peruki, w których wszyscy zrobili sobie wspólne, pamiątkowe zdjęcie!</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/4.jpg" rel="lightbox[5337]"><img class="size-full wp-image-5345 aligncenter" title="Warsztaty w Sztuka Puka" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/4.jpg" alt="Warsztaty w Sztuka Puka" width="513" height="513" /></a></p>
<p>Dziewczynki przygotowując swoje krawieckie kuferki, cieszą się na każde warsztatowe spotkanie.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/6.JPG" rel="lightbox[5337]"><img class="size-full wp-image-5346 aligncenter" title="Warsztaty z Joanną Krzyżanek" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/6.JPG" alt="Warsztaty z Joanną Krzyżanek" width="512" height="384" /></a></p>
<p>Wczoraj postanowiły zrobić wszystkim niespodziankę i upiekły <strong>ciasto z wiśniami</strong>, oczywiście wg jednego<strong> z przepisów Cecylki</strong>:) Na zdjęciu udokumentowane są poszczególne etapy pieczenia. Siekanie masła i mąki, surowe, starte wiórki ciasta i gotowy wypiek, który jeszcze ciepły zawiozłyśmy do pracowni i tam posypałyśmy płatkami migdałów.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/7.jpg" rel="lightbox[5337]"><img class="size-full wp-image-5347 aligncenter" title="Ciasto z wiśniami Cecylki Knedelek" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/7.jpg" alt="Ciasto z wiśniami Cecylki Knedelek" width="513" height="513" /></a></p>
<p>Ciasto chyba wszystkim smakowało, bo nie został po nim nawet okruszek;)</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/8.JPG" rel="lightbox[5337]"><img class="size-full wp-image-5348 aligncenter" title="Ciasto Cecylki Knedelek" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/8.JPG" alt="Ciasto Cecylki Knedelek" width="512" height="384" /></a></p>
<p>A w czasie zajęć, bardzo pracowicie zlepiono gazetowe kule w tajemnicze postacie. Na razie – podpisane starannie – schną aż do następnych zajęć. Bardzo jestem ciekawa, co z nich powstanie i nie omieszkam Wam również pokazać:)</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/9.jpg" rel="lightbox[5337]"><img class="size-full wp-image-5349 aligncenter" title="Klejenie i rzeźbienie" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/9.jpg" alt="Klejenie i rzeźbienie" width="513" height="513" /></a></p>
<p>Tymczasem polecam nowopowstałą <a href="http://cecylkaknedelek.pl/" target="_blank"><span style="color: #0000ff;">stronę Cecylki</span> </a>i jej <a href="http://www.blog.cecylkaknedelek.pl/" target="_blank"><span style="color: #0000ff;">blog z konkursami</span></a>.</p>
<p><span style="color: #ffffff;">/</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.pikinini.pl/2012/joasia-naparstek-czyli-od-nitki-do-ksiazki-o-galgankach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cyrk w filharmonii</title>
		<link>http://blog.pikinini.pl/2012/cyrk-w-filharmonii/</link>
		<comments>http://blog.pikinini.pl/2012/cyrk-w-filharmonii/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Jan 2012 20:46:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[W różnych miejscach z dziećmi (Relacje z uczestnictwa w kulturze)]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[filmy]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.pikinini.pl/?p=5327</guid>
		<description><![CDATA[ 
Sala pełna instrumentów, prawdziwy dyrygent, muzyka, ogromne żyrandole, kokardy we włosach i różowa torebka. Pierwsza wizyta naszej ośmiolatki w filharmonii.

Na ekranie - najbardziej sławny „Funny Man” na świecie.

Mam nadzieję, że podobne koncerty będą częściej organizowane. Polecamy:)

/
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p>Sala pełna instrumentów, prawdziwy dyrygent, muzyka, ogromne żyrandole, kokardy we włosach i różowa torebka. Pierwsza wizyta naszej ośmiolatki w filharmonii.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/11.jpg" rel="lightbox[5327]"><img class="size-full wp-image-5330 aligncenter" title="Filharmonia Poznańska" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/11.jpg" alt="Filharmonia Poznańska" width="511" height="937" /></a></p>
<p>Na ekranie - najbardziej sławny „Funny Man” na świecie.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.youtube.com/watch?v=U9BinpcqWGM"><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object width="425" height="355"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/U9BinpcqWGM&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><embed wmode="transparent" src="http://www.youtube.com/v/U9BinpcqWGM&amp;rel=1&amp;color1=d6d6d6&amp;color2=f0f0f0&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="355" ></embed><param name="wmode" value="transparent" /></object></span></a></p>
<p>Mam nadzieję, że podobne koncerty będą częściej organizowane. Polecamy:)</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/21.jpg" rel="lightbox[5327]"><img class="size-full wp-image-5331 aligncenter" title="Chaplin w Poznaniu" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/21.jpg" alt="Chaplin w Poznaniu" width="511" height="180" /></a></p>
<p><span style="color: #ffffff;">/</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.pikinini.pl/2012/cyrk-w-filharmonii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O polskich dzieciach w Kazachstanie i w Indiach</title>
		<link>http://blog.pikinini.pl/2012/o-polskich-dzieciach-w-kazachstanie-i-w-indiach/</link>
		<comments>http://blog.pikinini.pl/2012/o-polskich-dzieciach-w-kazachstanie-i-w-indiach/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Jan 2012 21:41:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia dzieciństwa]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.pikinini.pl/?p=5301</guid>
		<description><![CDATA[ 
Na początku II wojny światowej, z terenów Polski zajętych przez Związek Radziecki, wywieziono w głąb Rosji tysiące Polaków. Wśród nich była ogromna liczba dzieci. Takich jak dwunastoletnia Basia i jej bracia – dziesięcioletni Adaś i dwuletni Jędruś.
W nędzy, ciężko pracując w skrajnych warunkach klimatycznych na stepach Kazachstanu, przeżyli sześć lat. Nie wszystkim się to udało. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p>Na początku II wojny światowej, z terenów Polski zajętych przez Związek Radziecki, wywieziono w głąb Rosji tysiące Polaków. Wśród nich była ogromna liczba dzieci. Takich jak dwunastoletnia Basia i jej bracia – dziesięcioletni Adaś i dwuletni Jędruś.</p>
<p>W nędzy, ciężko pracując w skrajnych warunkach klimatycznych na stepach Kazachstanu, przeżyli sześć lat. Nie wszystkim się to udało. Umarł Jędruś, zginęła ogromna ilość ludzi, których pokonały głód, choroby i mróz. Dzieci ciężko pracowały, ale też przeżywały wesołe chwile, tak jak Jędruś, który bawił się wycinanymi z papieru &#8211; przez starszą siostrę – laleczkami.</p>
<p>Niedawno skończyłyśmy czytać z dziewczynkami, książkę <span style="color: #0000ff;"><a href="http://pikinini.pl/maly_globtroter/ksiazka_laleczki_z_papieru" target="_blank"><strong><span style="color: #0000ff;">Barbary Piotrowskiej – Dubik „Laleczki z papieru”</span></strong></a></span>. Dorosła już Basia spisała swoje wspomnienia w książce „Kwiaty na stepie”, a „Laleczki z papieru” są wersją przeznaczoną dla dzieci.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/1.jpg" rel="lightbox[5301]"><img class="size-full wp-image-5304 aligncenter" title="Laleczki z papieru" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/1.jpg" alt="Laleczki z papieru" width="371" height="228" /></a></p>
<p>Przedstawioną w krótkich rozdziałach historię dramatycznego dzieciństwa, czyta się ze wzruszeniem i z niedowierzaniem. W opowieściach małej dziewczynki o egzotycznych mieszkańcach stepów, o przyrodzie, groźnych burzach śnieżnych uderza najbardziej wspomnienie silnej miłości łączącej jej rodzinę, pomocy doświadczanej od innych ludzi, wiary w dobro i Opatrzność.</p>
<p> </p>
<p>Wiele napisano o holokauście i dzieciństwie pod niemiecką okupacją. Znacznie mniej znam książek opisujących doświadczenie wojenne polskich dzieci na wschodzie. Tysiące ich historii było przecież niezwykłych, jedynych w indywidualnym wymiarze tragedii, ale wspólnych całemu pokoleniu.</p>
<p> </p>
<p>Kiedy w 1941 roku możliwe stało się stworzenie w ZSRR polskiej armii i ewakuacja polskich dzieci, mama Basi nie zdecydowała się na wyjazd z chorym dzieckiem z Kazachstanu. Wrócili do Polski po wojnie.</p>
<p> </p>
<p>Tymczasem, na południu Rosji gromadzili się wysiedleńcy, zesłańcy z kołchozów i obozów, zebrane z sierocińców dzieci, które trzeba było wywieźć i zadbać o ich los. W tym momencie, w życiu wielu z nich, pojawił się indyjski <strong><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Digvijaysinhji" target="_blank"><span style="color: #0000ff;">maharadża Jam Saheb Digvijaysinhji</span></a></strong>. Na jego niezwykłą historię natknęłam się niedawno i przypadkowo, w książce <strong>Jarosława Kreta „Moje Indie”</strong>:</p>
<p> </p>
<p>(…) „Maharadża Dżam Saheb oświadczył, że jest gotów przyjąć w swoim księstwie tysiąc polskich sierot!</p>
<p>W wiosce Balacadi (…) stolicy księstwa Nawanagar, rozpoczął budowę osiedla dla tysiąca dzieci. Zbudował tu internat, szkołę, przedszkole, kaplicę, szpital, ambulatorium, skład apteczny, warsztaty, pralnie, magazyny, garaże. 12 marca 1942 roku z Aszchabadu do Indii wyruszył transport około dwustu polskich sierot. Do końca roku kolejne transporty morskie i lądowe dowiozły do Balacadi około tysiąca polskich dzieci.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/2.jpg" rel="lightbox[5301]"><img class="size-full wp-image-5316 aligncenter" title="Maharadża Jam Saheb Digvijaysinhji i polskie dzieci" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/2.jpg" alt="Maharadża Jam Saheb Digvijaysinhji i polskie dzieci" width="511" height="509" /></a></p>
<p>Kolejne cztery lata tysiąc polskich uśmiechów rozświetlało Balacadi i okolicę. Królewskie pałace maharadży Nawanagaru wypełniał szczebiot, śpiew i śmiech polskich dzieci.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/3.jpg" rel="lightbox[5301]"><img class="size-full wp-image-5317 aligncenter" title="Polskie dzieci u maharadży" src="http://blog.pikinini.pl/wp-content/uploads/2012/01/3.jpg" alt="Polskie dzieci u maharadży" width="512" height="306" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>źródło: outlookindia.com</em></p>
<p> </p>
<p>W 1945 roku rozpoczął się powolny proces szukania rodzin zastępczych oraz rozsyłania dzieci i sierot do Anglii, Kanady, USA, Nowej Zelandii i Australii. Rok później nowe władze w ludowej ojczyźnie, która spod jednej okupacji dostała się pod drugą, upomniały się o „porwane przez Brytyjczyków” polskie dzieci z Balacadi. Dlaczego tak nagle zaczęło im zależeć na pokaźnej grupie sierot przegnanych przez surowe odludzie Syberii, nieprzebyte stepy Kazachstanu i suche bezdroża Zakaukazia? (…) W 1946 roku, w obliczu przymusowej deportacji do Polski ponad dwustu sierot, które pozostały jeszcze w ośrodku w Balacadi, komendant obozu ksiądz Franciszek Pluta, brytyjski oficer Geoffrey Clarke i oczywiście maharadża Dżam Saheb Digvijaysinhji, dokonali zbiorowej adopcji sierot, by spojnie szukać dla nich rodzin zastępczych.</p>
<p>W listopadzie tego roku ostatnia grupa dzieci, odprowadzana na dworzec przez samego maharadżę, opuściła Balacadi i pojechała do osiedla Valivade koło Kolhapuru. Tu, pod skrzydłami innego maharadży, obozowała inna grupa polskich uchodźców z ZSRR. Była wśród nich Hanka Ordonówna, był też Jerzy Krzysztoń (…) Oboje opisali wspomnienia ze swojej tułaczki, ale to historia na inną opowieść”.</p>
<p> </p>
<p>No właśnie, obie książki zamierzam wkrótce przeczytać. A może znacie jeszcze jakieś inne wspomnienia „tułaczych dzieci”?</p>
<p> </p>
<p><em>Barbara Piotrowska – Dubik „Laleczki z papieru”, Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu</em></p>
<p><span style="color: #ffffff;">/</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.pikinini.pl/2012/o-polskich-dzieciach-w-kazachstanie-i-w-indiach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

