Dzieci na świecie Historia dzieciństwa Poznań

Fyrtle Starego Miasta

31 sierpnia 2013
Stare Miasto Poznań

Znów wydeptaliśmy trochę ścieżek po poznańskich fyrtlach związanych z moją rodziną i dziecięcymi wspomnieniami.

Tym razem zaczęliśmy od kościoła Bożego Ciała. Starej, trochę zapomnianej świątyni, z fascynującą historią i z coraz mniejszą chyba, liczbą parafian, wyprowadzających się z pobliskich kamienic. Kiedy wspomina się w mediach o tej okolicy, zaczyna się od zachwytów nad Starym Browarem, sławnym na całą Polskę centrum handlowym. Tam koncentrują się teraz tłumy, ale kiedyś – przez wieki – to nasz parafialny kościół witał najznakomitszych gości, w tym koronowane głowy dawnych władców.

Po ich wizytach pozostało mnóstwo pamiątek. Choćby ozdobiony koroną konfesjonał, w którym spowiadał się ponoć Jan III Sobieski w drodze pod Wiedeń…

Kościół Bożego Ciała

…czy odkryty niedawno pod posadzką, średniowieczny wspornik z herbem Andegawenów…

Wspornik z kościoła Bożego Ciała

Córka tego rodu, królowa Jadwiga, wraz ze swym małżonkiem Władysławem Jagiełło, fundowała kościół. Ich ogromne portrety wiszą w nawie głównej.

Pokazujemy dzieciom małą kaplicę Matki Boskiej Szkaplerznej, patronki karmelitów, dawnych gospodarzy świątyni. W tym miejscu brali ślub m.in. moi rodzice i dziadkowie.

kaplica MB Szkaplerznej

Oprócz oczywistych historycznych skarbów, które warto obejrzeć w kościele, znajdujemy jeszcze w jego zakamarkach…stare ławki pokreślone przez miejscową młodzież. Oj tak, pamiętamy je z siostrą doskonale:)

Ławki kościelne

Tak jest ta dzielnica. Mnóstwo w niej pięknych miejsc, kamienic, które miały cieszyć urodą i wygodą, ale i „dziwnych” mieszkańców. Kiedyś mieszkały tu zwykłe rodziny, bogatsze i biedniejsze, również z tzw. „marginesu”. Dziś kamienice pustoszeją. W części z nich, całkowicie odmienionych, sprzedaje się nowe biura i mieszkania, część niszczeje wraz z ludźmi, którzy tu pozostali, w większości niestety tymi najgorzej sytuowanymi. Widać ich również na parkowych ławkach wyremontowanych pięknie skwerów, które nigdy nie wyglądały tak pięknie jak teraz. Kontrast jest więc jeszcze większy.

Park na Zielonej w Poznaniu

Park Zakrzewskiego w Poznaniu

Skwer na Rybakach w Poznaniu

Zaglądaliśmy do bram i podwórek domów, w których mieszkały nasze koleżanki.

Coraz to trudniejsze bo część już nie jest dostępna, odgrodzona kratami i domofonami. Szkoda, bo we wnętrzach sień potrafią skrywać się tajemnicze skarby. Pamiętam niesamowite portrety na klatkach schodowych na które nie można już wejść. Na szczęście udało się zajrzeć do kamienicy, w której mieścił się samoobsługowy magiel. Wraz z siostrą bardzo mile wspominamy wieczory w pachnącym świeżym praniem pomieszczeniu, gdzie rodzice przekładali drewniane wałki i samodzielnie maglowali obrusy:)

Wciąż widoczne jest wejście do dawnego magla. Przy nim wisi obraz wraz z tabliczką o treści: „Obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa powiesili w 1945 roku w dowód wdzięczności za opatrzność i ocalenie naszego domu w czasie ostatniej wojny. Mieszkańcy domu, Poznań ul. Łąkowa 17.”

Łąkowa Poznań

Jeszcze kilka migawek ze spaceru…

Stare Miasto w Poznaniu

Poznań

Zawsze najbardziej fascynowały mnie te pająki!

ul. Strzelecka

Część mieszkańców tych domów podobna była do Starego Marycha, którego blubrów słuchaliśmy w radio. Dziś jego postać stoi u wlotu ulicy Półwiejskiej. Dla mnie to pomnik wszystkich dawnych mieszkańców tej dzielnicy:)

Stary Marych

Wszystkiego nie sposób zobaczyć w ciągu jednego popołudnia. Wciąż więc będziemy spacerować dalej…

Na razie zapraszamy do Poznania na pyrę z gzikiem

Pyra z gzikiem

…i tradycyjną rurę. Wciąż je tu jadamy;)

Poznańska rura

W blogowej zakładce POZNAŃ znajdziecie to, co już zobaczyliśmy wcześniej.

A do części zdjęć pozuje nasza Bamberka🙂

/

Podobne Wpisy

1 Komentarz

  • Odpowiedz Artur 12 stycznia 2015 o 09:37

    Witam!
    To moja dzielnica, moje ulice….. Moja parafia, ‚mój’ Kościół.
    Jak miło wrócić do tych miejsc.
    Magiel pamiętam. Sam tam nakręciłem….. choć było to męczące zajęcie 😉

    Klatki schodowe, piękne, choć podniszczone… ech…

    Pozdrawiam serdecznie.

  • Odpowiedz