Piernikowa opera

16.03.2013

 

Nasza kolejna wizyta w poznańskim budynku z Pegazem i miejsce pod ogromnym żyrandolem:) Opera „Jaś i Małgosia” Engelberta Humperdincka, po raz pierwszy wystawiana w Poznaniu…

Jaś i Małgosia w Poznaniu

Jaś i Małgosia w Teatrze Wielkim w Poznaniu

Libretto, napisane przez siostrę kompozytora różniło się trochę od oryginalnej baśni, ale jej sens pozostał ten sam. Dzieci na pewno nie mają szans się nudzić, zaskakuje ilość nagromadzonych efektów specjalnych. Na scenie pojawia się teatr cieni, ogromna kukła, połyskujący w ciemności las, postacie znane z innych baśni, iluzjonistyczne efekty związane z kulminacyjną „sceną piecową”:)

Jaś i Małgosia w poznańskiej Operze

zdjecia ze spektaklu pochodzą ze strony Teatru Wielkiego w Poznaniu

 

Nam spodobały się pierniczkowe karty, jako ciekawa forma programu. Pomysł zastosowano już przy okazji spektaklu Piotruś i Wilk, ale tym razem autorami rysunków na kartach były dzieci biorące wcześniej udział w konkursie na plakat operowy.

Karty memo Jaś i Małgosia

Kartami zagraliśmy w domu w memory, a oryginalne dziecięce prace można było oglądać w czasie antraktu…

Jaś i Małgosia

Wtedy też dzieci oprócz rozruszania nóżek na czerwonych dywanach, mogły ozdobić wyklejankami papierowe pierniczki…

Warsztaty pierniczkowe w poznańskim Teatrze Wielkim

Nasz Teatr Wielki jest coraz bardziej przyjazny dzieciom:)

/

Baśniowe buty

16.06.2012

 

Czy zwróciliście uwagę, w ilu baśniach przewija się motyw obuwniczy? “Kopciuszek”, “Kot w Butach”, “Siedmiomilowe Buty”, andersenowskie „Kalosze szczęścia” i „Czerwone trzewiczki”.

 

Buty to przedmiot magiczny. Baśniowym bohaterom przydawał siły i indywidualności, dzięki którym mierzyli się oni z przeciwnościami losu, choć niestety, nie zawsze atrybuty te były właściwie wykorzystywane.

 

To moje ulubione „obuwnicze” ilustracje:

„Kopciuszek” i „Kot w Butach” Janusza Grabiańskiego…

Kopciuszek Grabiańskiego

Janusz Grabiański Kot w butach

…i wyświetlana z rzutnika – stara bajka „Siedmiomilowe Buty”. Jak strasznie bałam się tych dwóch slajdów z wilkołakiem:)

Siedmiomilowe Buty z rzutnika

Bajka z rzutnika

A to buty, które jako dziecko zdobyłam po przejściu z rodzicami kilku turystycznych rajdów. Bardzo cieszyła i nadal cieszy mnie ta odznaka:)

Odznaka turystyczna Siedmiomilowe Buty

Jaś i Małgosia?

23.01.2011

 

Para trzymających się za ręce malców, wędrująca wśród pustych pól. Wygnane dzieci?

Motyw, który powtarza na płótnach Chaim Soutine, pochodzący z białoruskiej wsi, żydowski malarz ekspresjonista. Wygnaniec z rodzinnego, ubogiego domu i prowincjonalnej społeczności, nigdy nie dotarł do wewnętrznego spokoju. Pomimo paryskiego życia – docenianego i w końcu również bogatego artysty.

O wewnętrznych obsesjach Soutine’a ciekawie pisze Waldemar Łysiak w poświęconym mu eseju w książce „MW” – o obsesji wygnania, niezrozumienia, poczucia niższości, strachu, które w tak niezwykły sposób można namalować. Jakim darem jest talent! Jednak i on pomaga tylko wyrazić, nie potrafi wyzwolić.

Chaim Soutine

Soutine

Dla mnie dzieci na obrazach Soutine’a, to wędrujące ku nieznanemu Jasie i Małgosie. Wędrują żeby dorosnąć, a wiemy, że taka wędrówka czeka każde dziecko.

Najlepiej zostało to opisane w baśniach, na które psychologiczną mądrość otworzył nam oczy Bruno Bettelheim. Już nie pierwszy raz polecam lekturę jego fascynującej książki „Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni”.

 

Jaś i Małgosia objawiają typowy u dziecka lęk przed opuszczeniem i przed życiowymi zmaganiami. Kurczowe trzymanie się matki i powroty do bezpiecznego domu zatrzymałyby ich w dorastaniu. Muszą narazić się na niebezpieczeństwa życiowych zmagań by już zupełnie inne – dorosłe – powrócić do rodziców i być dla nich podporą. Ta baśń pokrzepiająco zapewnia, że zwyciężyć można nie tylko realne niebezpieczeństwa, ale i te, które dziecko tylko sobie wyobraża bez dzielenia się z kimkolwiek własnymi lękami. Spójrzcie choćby na rozwój i emancypację zależnej od brata Małgosi. To ona podejmuje walkę, ocala brata i swoją niezależność.

Lubię dzieci na obrazach Soutine’a. Mam nadzieję, że mimo czającego się wokół nich lęku i niepokoju, odważnie dotrą do celu.

 

Bruno Bettelheim „Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni”, PIW 1985

Waldemar Łysiak „Wygnane dzieci” w: „MW”, KAW 1984

/

Patyczaki w towarzystwie Wielkiej Niedźwiedzicy

03.03.2010

 

W pokoju, który jako dziecko dzieliłam z siostrą, stało ogromne radio, włączane zazwyczaj o 6 rano, godzinie naszej pobudki. Schowana pod ciepłą kołdrą, zastanawiałam się kto w Polsce wyskakuje właśnie z łóżka, by otworzyć okno i raźno gimnastykować się wg wskazówek rześkiego spikera.

Wolałam wieczorny Supełek, którego słuchałam raczej tylko w chorobie, gdy nie mogłam biegać po podwórku. Otaczałam się lalkami, ssałam chlorochinaldin na ból gardła i stwierdzałam, że chorowanie nie jest wcale takie złe. Najokropniejsze z tabletek można było niepostrzeżenie wrzucić za tapczan, a na stoliku, oprócz stosu książek, leżały też płyty z bajkami: Kopciuszkiem, Śpiącą Królewną, Jasiem i Małgosią, Ali Babą.

stare płyty winylowe dla dzieci

Płyty odtwarzałyśmy na adapterze, który znajdował się pod unoszoną pokrywą radia.

Plejada najlepszych polskich aktorów pomagała mi przenosić się w wyobraźni do dalekich, baśniowych krain, gdzie rzewny śpiew Kopciuszka i Czerwonego Kapturka nierozerwalnie łączył się z trzaskami i szumami odtwarzanej płyty.

Płyty odtwarzałam też jeszcze niedawno na znacznie nowszym już gramofonie, ale trzaski zagłuszały najstraszliwsze nawet pokrzykiwania zbójców.

Moje córki również uwielbiają te muzyczne słuchowiska, wznowione na szczęście na płytach CD przez wydawnictwo Bajki–Grajki. Płyty stają się wręcz niezastąpione w czasie choroby czy przymusowego unieruchomienia na kanapie, którego od kilku dni doświadcza właśnie moja młodsza córka. Szyta niedawno noga, może goić się spokojnie, gdy jej właścicielka przenosi się myślami do indiańskiej krainy prerii. Płyta z historią „Wielkiej Niedźwiedzicy” została właśnie odtworzona po raz trzeci, mimo, że kuszą jeszcze kolejne okładki z zapowiedzią niezwykłych historii.

Wielka Niedźwiedzica - legenda indiańska

Kilka dni temu przybyły do naszego sklepu Pikinini, kartony z kilkudziesięcioma tytułami bajek muzycznych.

 

Słuchanie płyt umila nam też prace plastyczne. W czasie rekonwalesnecji powstały m.in. wyszyta fastrygą myszka i fantastyczne patyczaki.

Patyczak w wykonaniu zespołu Pikinini

Koniec lutego to czas kiedy przycina się drzewa. W naszym ogrodzie, były to stare śliwy, które dostarczyły nam mnóstwo gałęzi – budulca potrzebnego do wykonania stworków. Pomysł zaczerpnęłyśmy ze starego numeru „Misia”:

Jak zrobić patyczaki1

Jak zrobić patyczaki2

A na wygląd kolejnych patyczaków, wpływa również – jak zauważyłam – tematyka muzycznych bajek, słuchanych w czasie twórczej pracy:–)

/