Podróże: Polska Wielkopolska

Z cyklu Pan Płomyk poleca: RAKONIEWICE

28 lutego 2014
Muzeum w Rakoniewicach

Na wycieczkę zabrał nas Pan Płomyk, którego z kolei namówił znany nam Pan Strażak:-)

Wielkopolskie Rakoniewice bowiem, to prawdziwie strażackie miasteczko!

Przekonujemy się już o tym, wjeżdżając na rynek. Stoi na nim fontanna z figurami strażaka i strażaczki. W lutym, wody w fontannie nie ma, ale przykryto ją plandeką w kształcie płomienia. Całkiem pomysłowo!

Fontanna w Rakoniewicach

Na rynku stoi również replika sławnego wozu Michała Drzymały…

Wóz Drzymały w Rakoniewicach

…i stare domy podcieniowe, zza których wyłania się budynek dawnego, szachulcowego zboru protestanckiego…

Rynek w Rakoniewicach

To właśnie w nim mieści się Wielkopolskie Muzeum Pożarnictwa…

Muzeum Pożarnictwa w Rakoniewicach

Pan Płomyk był zachwycony. Jakie wozy!

Wozy strażackie w Rakoniewicach

Rakoniewice

Jakie hełmy!

Hełmy strażackie

I jaka rura strażacka!

Ślizg

Święty Florian, patron strażaków, namówił Zosię na wypróbowanie syreny alarmowej. Mimo straszliwego hałasu, pozostał niewzruszony.

Święty Florian i syrena

Duże wrażenie na nas wszystkich zrobiła ekspozycja spalonego mieszkania. Wszystko, co tu pokazano, pochodzi z prawdziwych pogorzelisk…

Po pożarze pokoju dziecięcego

Pogorzelisko

Wystawa jest multimedialna i dla większych grup uruchamia się dodatkowe efekty specjalne.

Niedaleko przedstawiono inne scenki rodzajowe – pożar lasu, pracę strażaków przy wypadkach. Można poćwiczyć udzielanie pierwszej pomocy czy spróbować podnieść sprzęt służący do rozcinania blach samochodowych.

Pożar lasu

Strażacy przy pracy

A to część wystawy filumenistycznej. Pamiętacie jeszcze takie zapałki?

Etykiety zapałczane

Muzeum mieści zaskakująco dużo ciekawostek. Sporo miejsca zajmują np. zbiory przyrodnicze zgromadzone przez mieszkającego w Rakoniewicach Albina Łąckiego.

Zbiory przyrodnicze w Rakoniewicach

Dziękujemy miłej Pani Przewodnik, która oprowadzała nas po muzeum i cierpliwie odpowiadała na wszystkie pytania i dziękujemy Panu Płomykowi, że nas tam zabrał:)

/

Podobne Wpisy

1 Komentarz

  • Odpowiedz raf 2 marca 2014 o 11:24

    Bardzo ciekawe informacje i zdjęcia. Dziękuje Panu Płomykowi za tak dobry, zachęcający do odwiedzin materiał zamieścił na swoim blogu. Już planuje z Rodziną termin wizyty w muzeum.:)

  • Odpowiedz