Dzieci w ogrodzie

Zimowi lokatorzy motylej wolierki

21 marca 2015
s73f9932

Pamiętacie naszych skrzydlatych imigrantów z Wielkiej Brytanii (KLIK)?

Dzięki naszym zestawom do hodowli motyli (KLIK), przybyło ich już całkiem sporo do Polski!

Dziś jednak chcemy Wam pokazać jak wykorzystaliśmy motylą wolierkę w czasie zimy.

Oto ona – Pusia…Zosia znalazła ją późną jesienią i ulokowała w naszym siatkowym pojemniku.

Gąsienica w zestawie motylowym

Po jakimś czasie okazało się, że Pusia ma sporo podobnych sobie kolegów i koleżanek. Wielu z nich trafiło do tego samego lokalu, przez co niestety straciliśmy kontrolę nad tożsamością pierwszej gąsienicy. Zagubiła się w tłumie i już jej nie rozpoznawaliśmy 🙁

Nie trwało długo i całe towarzystwo przeobraziło się stopniowo w poczwarki.

Poczwarki motyla

Zestaw do hodowli motyli

Obserwując wcześniej dość szybką przemianę rusałek w dorosłe motyle, myśleliśmy że i nasi nowi podopieczni niebawem wyfruną w świat. Kiedy tylko świeciło słońce, wystawialiśmy wolierę na taras, a w czasie zimnych nocy zabieraliśmy ją do domu.

Poczwarki w zestawie do hodowli motyli

Poczwarki były jednak mądrzejsze od nas i wiedziały, że nie warto wypuszczać się w teren kiedy zima za pasem. Postanowiły u nas przezimować!

Długi czas nic się z nimi nie działo ale kiedy zaczęliśmy intensywniej ogrzewać dom, dwie z nich przeobraziły się w motyle. Na zewnątrz był mróz i zupełnie nie wiedzieliśmy co zrobić. Mieliśmy nadzieję, że może zapadną w zimowy sen w nowej formie. W każdym razie, by zapobiec dalszym przedwczesnym zmianom, przenieśliśmy motyli hotel do zimniejszego garażu, gdzie całe pozostałe towarzystwo spokojnie chrapało dalej.

W końcu, w połowie marca kolejny motyl się przebudził. Oto on(a)! Wydaje nam się, że to właśnie Pusia 🙂

Pierwszy wiosenny motyl

Spokojne o jej przyszłość wynieśliśmy ją do ogrodu i umieściliśmy na obficie kwitnących właśnie wrzoścach. Smacznego Pusiu!

Cytrynek i wrzośce

PS. Reszta poczwarek to większe śpiochy. Chcą u nas jeszcze zostać.

/

Podobne Wpisy

Komentarze

Odpowiedz