Konkursy Pikinini z Wami

Zimowy KONKURS z „Mamą Muminków”

24 listopada 2012
Mamusia Muminka

Muminki poznałam w czasie jakiejś dziecięcej choroby. Leżałam, obłożona pewnie wszelkimi niezbędnymi mi w takim stanie rekwizytami. Musiały wśród nich być tabletki do ssania oraz – przykryte miseczką – kanapki z białym serem i czosnkiem, przygotowane przez rodziców przed wyjściem do pracy.

Wieczorem czekał mnie jeszcze zastrzyk z antybiotykiem, może bańki, ale na razie bawiłam się gumowymi zwierzątkami, których kolekcja w nagrodę za zastrzykową „dzielność” miała szansę jeszcze się powiększyć i cieszyłam się stosikiem książek do przeczytania. Na pewno dużo spałam, bo w czasach mojego dzieciństwa zalecane było solidne „wyleżenie w łóżku” i wypocenie gorączki pod grubą pierzyną. W takich warunkach, po raz pierwszy odkryłam Dolinę Muminków, którą – wraz z wahaniami mojej temperatury – przemieszczałam się między jawą i snem przez kolejne książkowe tomy.

Lektura niosła zdziwienie innością, chęć wejścia w ten nierealny świat i pocieszenie, czyli – jak się później dowiedziałam – uczucia, które zainicjowały powstanie książki.

Polubiłam wszystkie postacie i być może utożsamiałam się przez jakiś czas z Małą Mi czy Muminkiem (byli przecież dziećmi), ale później odkryłam, że na różnych etapach swojego życia bywam właściwie każdym z tych trolli, nawet czasami Buką;)

Muminki zresztą również trochę się zmieniają, a życie w ich dolinie, wbrew pozorom jest bardzo dynamiczne. Tak jak życie każdego z nas, jak życie Tove Jansson.

Warto sięgnąć po wydaną właśnie jej biografię by trochę lepiej poznać autorkę muminkowego świata.

Jej marzenia, tęsknoty i codzienność, przewijają się często przez karty tego, co napisała i narysowała. Bardzo przywiązana do rodziny, potrzebowała jednak dużo osobistej wolności. Pociągały ją dalekie podróże, ale największym marzeniem była własna, niedostępna wysepka. Jest mi to bardzo bliskie:)

W książce Boel Westin „Tove Jansson. Mama Muminków”, odkryjecie jeszcze wiele ciekawych – nie tylko muminkowych – śladów.

Tove Jansson. Mama Muminków

Ja z wielką przyjemnością poczytałam o genezie książki „Lato”, którą bardzo lubię, pierwszych rysunkach z Muminkiem tworzonych na ścianie drewnianego wychodka, operze czy listach od czytelników. Interesująca lektura na jesienno – zimowe wieczory przy dobrej herbatce:)

Mama Muminków

Muminki

A ponieważ Pikinini jest jednym z patronów medialnych książki, zapraszam Was do KONKURSU.

ZIMOWY KONKURS Z „MAMĄ MUMINKÓW”

Zasady:

Do 10 grudnia czekamy na prace związane z Muminkami. Może to być dzieło plastyczne, kulinarne, ciekawa wypowiedź pisemna czy blogowy post. Zupełna dowolność, ograniczona tylko muminkowym tematem:)

Piszcie na adres: pikinini@pikinini.pl

– Spośród wszystkich zgłoszeń wybierzemy 10 najciekawszych. Opublikujemy je na naszych stronach i nagrodzimy.

Do wygrania:

3 książki Boel Westin „Tove Jansson. Mama Muminków”

Mama Muminków

– foremka do ciastek i pierniczków Włóczykij

– foremka do ciastek i pierniczków Tatuś Muminka

foremki z Muminkami

– Muminkowa zaparzaczka do herbaty z Panną Migotką

Muminkowa zaparzaczka

płyta „Chatka z piernika

Chatka z piernika

– duża maskotka Kozica – z dzwoneczkiem i wyginającymi się kończynami (wym. ok. 30 x 30 cm) od firmy Spiegelburg

Kozica Spiegelburg

2 zimowe ocieplacze do rąk

Ocieplacze

Konkurs nadzorować będzie specjalna komisja:) Zapraszamy!

Komiska nadzorująca konkurs z Muminkami

Podobne Wpisy

Komentarze

  • Odpowiedz zakladka 24 listopada 2012 o 12:21

    Świetny konkurs:)

  • Odpowiedz malwina 24 listopada 2012 o 12:46

    super, zabieramy się do roboty.

  • Odpowiedz Elmo11 24 listopada 2012 o 20:56

    Szkoda,ze ten kubek z rudzikiem nie jest nagrodą….
    CUDNY!

  • Odpowiedz Ala 26 listopada 2012 o 14:51

    Moja pierwsza Muminkowa ksiazka bylo Lato Muminkow. Nie pamietam ile mialam lat ale pamietam, ze podkochiwalam sie w Muminku i Wloczykiju i bardzo chcialam byc Panna Migotka z grzywka i chwascikiem na ogonku. Do teraz czytam Lato Muminkow mojej corce kiedy jest chora i smiejemy sie z Malej Mi wypatrujacej „wielkich i malych drani” w dziurze w podlodze teatru, Straznika Parku atakowanego przez Hatifnaty i koncowego przedstawienia w teatrze. Najbardziej jednak teraz doceniam stoicki spokoj Mamy Muminka kiedy to odkryla, ze jej dom jest zalany woda i wyslala Muminka zeby zanurkowal po czajnik i herbate z cukrem zeby zrobilo im sie razniej:-)

    Kupilam nawet angielska wersje ksiazki ale Muminek nazywa sie w niej Moomintroll, Wloczykij – Snufkin i nie jest to juz takie slodkie jak w polskim tlumaczeniu. Czy nie wydaje Ci sie ze Tove wygladala troche jak Muminek?

  • Odpowiedz Agnieszka (Pikinini) 2 grudnia 2012 o 21:51

    Ala, Twój komentarz traktujemy jako zgłoszenie konkursowe:)

  • Odpowiedz