Podróże: Polska Wielkopolska

Skarby ze średniowiecznego Grzybowa

6 maja 2013
Rycerz z Grzybowa

Jeden z dni majowego weekendu spędziliśmy miło w grodzisku w Grzybowie. Polecamy podobną wycieczkę wszystkim Wielkopolanom, najlepiej wtedy, gdy odbywają się tam inscenizacje i pikniki.

Jeden z największych wczesnośredniowiecznych grodów w Polsce, założony został typowo dla swojego czasu i funkcji – w miejscu lekko podmokłym i niedostępnym. Takim pozostaje trochę niestety do dziś, choć już nie z powodu broniącej dostępu przyrody i dzielnych wojów. Zarządzający grodem borykają się z uzyskaniem pozwoleń na turystyczne oznakowanie tej atrakcji, nikt więc przypadkowy na pewno nie zjedzie z trasy by do niej zajrzeć.

No cóż, taka sytuacja może mieć również swoje zalety, bo nie spotkamy w grodzisku tłumu turystów, a gospodarze powitają nas jak niecierpliwie oczekiwanych gości;)

Gród w Grzybowie

Grzybowo odkryto stosunkowo niedawno. To, co już wiadomo o tym miejscu, świetnie przedstawiono na nowocześnie zaaranżowanej ekspozycji. Repliki znalezisk wyszukuje się w ścianach zbudowanych na wzór wału obronnego i wysuwa wraz ze zmyślnymi, ukrytymi szufladkami.

Muzeum w Grzybowie

W grodzie wciąż nie przeprowadzono kompleksowych wykopalisk, dlatego przybysze mają szansę popracować jako archeolodzy i sami poszukać średniowiecznych skarbów;)

Oto co znalazły dziewczynki w wykopie wewnętrznym muzeum….

Wykopaliska w Grzybowie

…i w ogromnej piaskownicy na zewnątrz…

Znaleziska z Grzybowa

Pani, która czuwała nad pracą, objaśniała później jak oznacza się znaleziska, dopasowuje czy interpretuje je.

Tworzyliśmy też ceramikę…

Ceramika w Grzybowie

..i obeszliśmy rzemieślniczą osadę w towarzystwie miłego młodziana zarządzającego miejscowym składem broni bojowej. Jak już wspomniałam, nie mieliśmy praktycznie turystycznej konkurencji (skarby w wykopach archeologicznych do własnej dyspozycji!), więc cała załoga grodu chyba niezmiernie cieszyła się z naszego zainteresowania. O wyposażeniu średniowiecznego woja i sposobach walki, jakie stosował, wiemy już naprawdę sporo;)

Piknik w Grzybowie

Woje z Grzybowa

A jako pamiątkę z Grzybowa, dziewczynki przywiozły skakanki, skręcone (prawie) własnoręcznie ze sznurków. Pierwszy raz widziałam tak zmyślną maszynę do ich wyrobu!

Maszyna do wyrobu skakanek

Skakanka z Grzybowa

/

Podobne Wpisy

Komentarze

Odpowiedz